Strefa Wisły

Wisła Kraków wygrała z imienniczką z Płocka

Wisła Kraków pokonała swoją imienniczkę z Płocka 1-0 i dzięki temu powiększyła przewagę do 5 pkt. nad strefą spadkową.

Wisła Kraków – Wisła Płock 1:0 (1:0)

Bramka: Błaszczykowski (19' - rzut karny)

Żółte kartki: Niepsuj, Hebert – Marcjianik

Wisła Kraków: Lis – Sadlok, Hebert, Janicki, Niepsuj – Kuveljić, Basha (82. Boguski), Hołownia, Chuca (75. Żukow), Błaszczykowski – Turgeman (68. Buksa).

Wisła Płock: Kamiński – Stefańczyk, Marcjanik, Uryga, Tomasik – Ambrosiewicz, Sahiti (57. Kocyła), Furman, Adamczyk (82. Michalski), Kwietniewski (58. Merebaszwili) – Angielski.

Sędziował: Bartosz Frankowski z Torunia.

Powiedzieli po meczu:

Radosław Sobolewski – Wisła Płock

„Tak naprawdę o wyniku tego spotkania zadecydowała jedna akcja bodajże z 17. czy 18. minuty. Brak agresywnego doskoku w bocznym sektorze, dośrodkowane, ręka i wykorzystany karny przez Jakuba Błaszczykowskiego. Do końca meczu staraliśmy się odmienić losy spotkania, bardzo chcieliśmy strzelić wyrównującą bramkę, jednak nam się to nie udało” - podsumował krótko sobotnie spotkanie trener Wisły Płock.

Artur Skowronek – Wisła Kraków

„Wszyscy wiemy, jak bardzo ważny to był mecz dla układu tabeli, jak bardzo były potrzebne naszej drużynie te trzy punkty. I żeby zostały one u nas w domu, to musiało spełnić się nasze hasło przewodnie na ten mecz, czyli pazerność na zwycięstwo, bardzo duża determinacja, dołożenie czegoś więcej niż 100 procent, żeby tak się stało. Gratuluję piłkarzom, że było to bardzo widoczne, naprawdę dużo nabiegaliśmy się, pomimo tego, że niedawno graliśmy mecz. Tak to musi wyglądać, tak się walczy o utrzymanie. Do tego wszystkiego, jesteśmy zadowoleni z tego, jak w wielu momentach wyglądała nasza gra, szczególnie w pierwszej połowie. Ponieważ wyglądało to nieźle w ataku pozycyjnym, którego się dzisiaj spodziewaliśmy, sytuacje, które zdobywaliśmy były planowane. Czegoś brakowało jeszcze w polu karnym i wiemy o tym, ale o to powalczymy w następnym meczu. Dzisiaj jeszcze raz gratuluję drużynie, regenerujemy się i jedziemy po kolejne punkty do Zabrza”

Back to Top