Strefa Wisły

[ZAPOWIEDŹ] Zamienić dobrą grę na punkty - Wisła-Zagłębie

Wiślacy jak na razie punktują w kratkę. Zwycięstwa przeplatane są porażkami, choć gra podopiecznych trenera Stolarczyka wygląda coraz lepiej. Już dziś przy R22 będzie doskonała okazja do rehabilitacji za ubiegłotygodniową przegraną w Białymstoku, bowiem w ramach 7. kolejki PKO BP Ekstraklasy do Krakowa przyjeżdża będące w dołku sportowym Zagłębie Lubin. Początek spotkania jest zaplanowany na godzinę 20:00.

Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że piłkarzom Białej Gwiazdy zdecydowanie łatwiej o punkty przy wsparciu własnych kibiców, w swojej twierdzy przy Reymonta. Po felernym początku sezonu, który zakończył się zwycięstwem Śląska Wrocław, krakowianie u siebie już tylko wygrywali. Liczymy, że nie inaczej zakończy się dzisiejsze spotkanie. Zwłaszcza, że Miedziowi prowadzeni przez trenera Bena van Daela nie mogą poradzić sobie z kryzysem formy, jaki dopadł ich od samej inauguracji nowej kampanii. Doświadczony holenderski szkoleniowiec nie do końca dobrze radzi sobie z przejściem do prowadzenia seniorskiej drużyny i to wyraźnie rzuca się w oczy. Świetny fachowiec od młodzieży niszczy swoją pozycję w polskiej piłce, tym razem pokazując, że nie za dobrze przygotował ekipę Zagłębia do rozgrywek. Nie pomógł mu też zarząd, który pozwolił na sprzedaż lub pozbycie się aż 11 zawodników, w tym kluczowych w poprzedniej kampanii: Bartłomieja Pawłowskiego, Patryka Tuszyńskiego i przede wszystkim Filipa Jagiełło. Z Zagłębiem pożegnał się także inny młodzieżowy reprezentant Polski, który zamienił śląskie powietrze na krakowskie i występy z Białą Gwiazdą na piersi, Serafin Szota. Lukę po dobrze prezentującym się w zeszłym sezonie Pawłowskim ma wypełnić dobrze znany na polskich boiskach z występów w barwach Piasta Słoweniec, Sasa Zivec, lecz na razie robi to bez powodzenia.

Lubinianie po 6 kolejkach mają na swoim koncie 5 punktów, dzięki zwycięstwu nad Arką Gdynia 2:0 oraz dwóm bramkowym remisom kolejno przeciwko Cracovii i Jagiellonii. To plasuje ich aktualnie na 12. pozycji w ligowej tabeli. Zagłębie przegrało dwa swoje ostatnie spotkania. Najpierw Miedziowi ulegli Legii w Warszawie (1:0), a przed tygodniem nie potrafili znaleźć sposobu na znalezienie drogi do bramki Piasta Gliwice, przegrywając przed własną publicznością z mistrzem Polski aż 0:3. Co ciekawe, to gospodarze tego meczu dłużej utrzymywali się przy piłce, wymienili ponad dwukrotnie więcej podań i oddali więcej strzałów, lecz większość z nich była niecelna. To właśnie nieskuteczność jest w tym momencie największym problemem lubinian. Zaledwie w trzech z sześciu kolejek zdobyli oni przynajmniej jedną bramkę. Tylko Wisła Płock i Korona Kielce strzeliły do tej pory mniej bramek od Zagłębia.

Ofensywnego wiatru w żagle wraz z powrotem na boisko Kuby Błaszczykowskiego i Vukana Savicevicia nabrała za to krakowska Wisła. W samych ostatnich dwóch meczach Wiślacy aż 6-krotnie wpisywali się na listę strzelców. Kolejną młodość przeżywa nasz snajper, Paweł Brożek, będący obecnie najlepszym strzelcem Białej Gwiazdy w tegorocznych rozgrywkach. Bardzo szczelna do tej pory defensywa zaczęła jednak trochę przeciekać, przez co drużyna z R22 straciła na starcie sporo punktów. To właśnie mecze z takimi rywalami jak Zagłębie muszą być bezwzględnie wykorzystywane przez krakowian, jeśli liczą oni na załapanie się do czołowej ósemki. W minionej kampanii 18/19 zabrakło niewiele, a z TOP8 wyrzuciło nas właśnie Zagłębie, które pokonało nas wówczas 3:1, przeważając i kontrolując przebieg spotkania. Jedynego gola dla Białej Gwiazdy zdobył wtedy nasz kapitan, Kuba Błaszczykowski. Ostatnie starcie z Zagłębiem Lubin na stadionie przy Reymonta w Krakowie kojarzy nam się znacznie lepiej, bowiem zakończyło się wynikiem 3:2 dla gospodarzy po dramatycznej końcówce i zwycięskim golu Brożka w 96. minucie spotkania. Ogólnie od powrotu Miedziowych do Ekstraklasy mierzyli się oni z Wisłą 9-krotnie. W tym czasie bilans zwycięstw minimalnie przemawia na korzyść Wisły, która triumfowała 4-krotnie przy 3 zwycięstwach Zagłębia i dwóch remisach. 

Duży komfort wyboru mają obaj szkoleniowcy, których drużyny nie zmagają się z kłopotami zdrowotnymi. Jedynym zwolnionym z pełnych obciążeń zawodnikiem, którego na pewno nie obejrzymy dzisiejszego wieczoru, jest albański pomocnik Wisły Kraków, Vullnet Basha. Reszta zawodników w jednej i drugiej ekipie zgłasza gotowość i chęć do gry, a to pozwoli obu trenerom dobrać taką taktykę i ustawienie personalne, jakie tylko chcą. Miejmy nadzieję, że w tym trenerskim pojedynku górą okaże się być oczywiście Maciej Stolarczyk. Sędzią głównym dzisiejszego spotkania będzie pan Daniel Stefański, a jego pierwszy gwizdek rozbrzmi punktualnie o godzinie 20:00 przy R22!

Back to Top