Strefa Wisły

Moskal: Dziękuje zawodnikom za zwycięstwo

Wisła w hicie kolejki ograła Lecha Poznań 2:0. Oto co na konferencji powiedzieli trenerzy obu zespołów.

Jako pierwszy w Pawilonie Medialnym pojawił się Maciej Skorża. Jako główną przyczynę porażki swojego zespołu szkoleniowiec Lecha wskazywał szybko strzeloną przez Wisłę bramkę. "Szybko stracona bramka w wyniku naszej straconej koncentracji, niestety ustawiła ten mecz. Wisła była w dobrej dyspozycji, pod koniec spotkania rzuciliśmy wszystkie siły do ataku. Zagraliśmy bardzo nieskutecznie. Bramkarz Wisły zagrał dzisiaj bardzo dobrze, my byliśmy nieskuteczni."

Po dłuższej chwili oczekiwania na konferencji pojawił się także Kazimierz Moskal. "Cieszy nas zwycięstwo. Zwłaszcza dzisiaj, kiedy na trybunach kibice stworzyli taką atmosferę." - rozpoczął rozmowę z dziennikarzami opiekun Wisły i dodał: "Spodziewaliśmy się trudnego meczu, ale udało nam się wygrać. Były momenty kiedy przeważaliśmy i możemy być zadowoleni, ale również mieliśmy trochę szczęścia, bo Lech też atakował. W końcówce objęliśmy prowadzenie, szkoda, że nie wcześniej bo grałby nam się spokojniej."

Po kilku słowach wstępu Moskal podziękował zawodnikom: "Dziękuję zawodnikom za zwycięstwo. Nasz bramkarz rozegrał dobre zawody. Trzeba to przyznać. Wprawdzie staram się nie chwalić zawodników indywidualnie, ponieważ na sukces pracuje cała drużyna, ale Radek grał bardzo dobrze."

Zapytany o kontuzję Alana Urygi szkoleniowiec odpowiedział krótko: "Stan zdrowia Alana Urygi nie jest nam jeszcze do końca znany. Zobaczymy po badaniach co mu jest." Menedżer Wisły odniósł się także do wracającego po Turnieju Złota Concacaf Wilde-Donalda Guerriera. "Pierwsze dni Donalda Guerriera po turnieju były bardzo ciężkie, ale powoli wraca do formy. Dzisiaj to jeszcze nie wyglądało idealnie, ale na pewno będzie lepiej."

Na koniec konferencji trener wspomniał o następnym meczu. "Na pewno do Warszawy nie pojedziemy, z myślą, że pozwolimy im na wiele. Cieszy fakt, że w każdym meczu strzelamy bramki. Mecz w Warszawie na pewno wyzwoli w nas jeszcze dodatkowe emocje. Ja głęboko w to wierzę, że stać nas na jeszcze lepszą grę. Ale to czy robimy postęp zobaczymy w przyszłości."

Back to Top