Strefa Wisły

Stracona szansa

Awans do pucharów miał dać Wiśle szansę na poprawę finansową klubu, szansa ta jednak uciekła równo z dzisiejszym,ostatnim gwizdkiem sędziego Raczkowskiego. Wiślacy przegrali w meczu przyjaźni, a już za kilka dni udadzą się do poznania gdzie zagrają o przysłowiową pietruszkę… Wrcając jednak do dzisiejszego meczu,w pierwszych minutach najpierw w zespole z Wrocławia o niecelny strzał pokusił się Marco Paixao, a kilka sekund później wyczyn ten powtórzył po stronie Wiślaków – Jean Barrientos. Zaskoczeniem mógł być na pewno brak obecności w pierwszym składzie Semira Stilica. Na kolejną akcję ze strony Białej Gwiazdy musieliśmy czekać do 12 minuty, kiedy to z dystansu próbował uderzał Donald Guerrier – za lekko i niecelnie. Pierwsza połowa była bardzo słaba w wykonaniu obu drużyn, składnych akcji było jak na lekarstwo, a na trybunach wiało nudą. Po stronie Śląska Wrocław aktywni byli bracia Paixao, najpierw Marco po minięciu w polu karnym Bobana Jovica uderzył niecelnie, a w ostatniej minucie regulaminowego czasu pierwszej połowy z ostrego kąta mocno uderzył jego brat Flavio, choć na posterunku był Michał Buchalik. Wiślacy nie pozostawali dłużni, aktywny był Maciej Jankowski oraz Paweł Brożek, ale za każdym brakowało kropki nad i, przez co do połowy mieliśmy bezbramkowy remis. Druga połowa musiała przynieść bramkę, remis nie urządzał bowiem żadnej z drużyn które walczyły o wymarzone 4 miejsce w tabeli dające awans do europejskich pucharów .Gra toczyła się jednak głównie w środku boiska i żadna z drużyn nie mogła zyskać przewagi. Pierwsza stuprocentowa sytuacja w tym meczu miała miejsce w 65 minucie.Błąd Mariusza Pawełka wykorzystał Paweł Brożek, zabierając mu piłkę i dogrywając następnie do wbiegającego w pole karne Semira Stilica, który w niemal identycznej sytuacji jak w tej sprzed kilku dni z Warszawy kolejny raz nie trafił niemal do pustej bramki. W 78 minucie marzeń pozbawił nas za to Robert Pich, który wykorzystał na raty sytuację sam na sam z Michałem Buchalikiem. Bramka ta definitywnie zamknęła nam szansę na występy na zagranicznych boiskach w przyszłym sezonie. Wiślacy do końca spotkania starali się odwrócić losy spotkania, jednak na samych staraniach się skończyło i kolejna przegrana w tym sezonie stała się faktem. Wisła Kraków - Śląsk Wrocław 0:1 (0:0) strzelcy : Robert Pich 78' żółte kartki: Barrientos, Uryga, Burliga Wisła: Michał Buchalik, Boban Jović, Arkadiusz Głowacki, Richard Guzmics, Łukasz Burliga, Alan Uryga (61' Semir Stilić), Dariusz Dudka (76' Rafał Boguski), Jean Barrientos (80' Mariusz Stępiński), Maciej Jankowski, Wilde-Donald Guerrier - Paweł Brożek Śląsk: Mariusz Pawełek, Paweł Zieliński, Piotr Celeban, Mariusz Pawelec, Dudu Paraiba, Tomasz Hołota, Krzysztof Danielewicz, Flavi Paixao, Peter Grajciar, Robert Pich - Marco Paixao sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)
Back to Top