Strefa Wisły

[ZAPOWIEDŹ] Na dobre świętowanie - Wisła-Zagłębie

W przededniu Święta Niepodległości my, Wiślacy, będziemy mieli swoje małe święto. W sobotni wieczór gra bowiem nasza Wisełka. W ramach 15. kolejki Ekstraklasy na kończące rundę jesienną spotkanie do Krakowa przyjeżdża Zagłębie Lubin. Początek meczu już jutro o godzinie 20:30.

IMG 8955

Jak to szybko zleciało - ledwie rozpoczynaliśmy nowy sezon, a tu już połowa rundy zasadniczej. Biała Gwiazda na przestrzeni tych minionych już 14 kolejek zdążyła zaprezentować nam już każde swoje oblicze. Od efektownej, lecz nieefektywnej, przez najpiękniejszą i zabójczo skuteczną, aż wreszcie do nijakiej ewoluowała gra Wiślaków. Teraz, kiedy przyszedł dołek formy, bardzo ważne jest, by jak najszybciej znaleźć przełamanie, które pozwoli pozostać w kontakcie z czołówką. Mecz z Miedziowymi może być ku temu idealną okazją.

Lubinianie bowiem czekają na swoje przełamanie już zdecydowanie dłużej, bo od połowy września, kiedy to ostatni raz poczuli smak zwycięstwa. Wówczas pokonali oni aż 4:0 Śląsk Wrocław przed własną publicznością i, mając za sobą całkiem udany start rozgrywek, z niecierpliwością czekali na kolejne spotkania. Mało kto spodziewał się wtedy, że po tym Miedziowym przydarzy się seria aż 7 meczów bez zwycięstwa (z czego aż 5 z nich zakończonych porażką!), wliczając w to upokarzającą przegraną w Pucharze Polski z trzecioligowym Huraganem Morąg. Włodarze Zagłębia zdecydowali, że miarka się przebrała i postanowili podziękować za współpracę trenerowi Mariuszowi Lewandowskiemu. W miejsce byłego wielokrotnego reprezentanta Polski pojawił się tymczasowo 59-letni Holender, Ben van Dael.

Efekt nowej miotły na razie w Lubinie nie zadziałał. W swoim pierwszym spotkaniu van Dael nie potrafił odmienić oblicza drużyny. Zagłębie uległo Koronie Kielce 0:1, wyraźnie odstając od rywali. Jak zdążyliśmy się jednak przekonać w Szczecinie, każda seria kiedyś się kończy i nie można nikogo lekceważyć. Chociaż przyznać należy, że zespół Pogoni od dłuższego czasu dawał sygnały, że wreszcie musi odpalić, czego u Miedziowych na razie nie widać.

Zespół z Lubina ma na swoim koncie 17 punktów po 14 kolejkach, co plasuje ich na 10. pozycji w ligowej tabeli. Ich strata do górnej ósemki wynosi zaledwie dwa oczka, ale przewaga nad miejscem spadkowym także nie jest bezpieczna - tylko 5 punktów dzieli ich od przedostatniego Górnika Zabrze. Wiślacy na ten moment okupują 5. lokatę z 22 punktami na koncie. Strata Białej Gwiazdy do liderującej Lechii Gdańsk wynosi dokładnie 6 oczek.

Sytuacja kadrowa obu drużyn jest dość zbliżona. W Zagłębiu na pewno nie wystąpi Kamil Mazek, który wraca do formy w rezerwach. Wątpliwe są także występy Jakuba Maresa oraz Alana Czerwińskiego. Trener Maciej Stolarczyk będzie musiał sobie za to radzić bez Piotra Świątko, Marko Kolara i Tibora Halilovicia. Jak zdradził szkoleniowiec Białej Gwiazdy na przedmeczowej konferencji prasowej, dwóch Chorwatów wróciło już do treningów z drużyną, lecz oczywiście potrzebują oni dojść do optymalnej dyspozycji, zanim z powrotem zameldują się na boisku. Z pewnością w barwach Wisły nie zagra także Maciej Sadlok, który musi odbyć pauzę za 4 żółte kartki.

Historia rywalizacji Zagłębia Lubin z Wisłą Kraków w XXI wieku trwa już 16. sezon - z przerwą na kampanie 2003/04, 2008/09 i 2014/15, kiedy to Miedziowi walczyli na zapleczu Ekstraklasy. Jak pokazują statystyki, lubinianie są dla Wiślaków bardzo przyjemnym rywalem. W tym czasie doszło do 31 ligowych potyczek, z czego aż 19-krotnie zwyciężali krakowianie, 5-krotnie padał remis, a Zagłębie triumfowało 7 razy. Ostatni mecz obu drużyn to efektowne zwycięstwo Wisły przy Reymonta 3:0 dzięki dwóm trafieniom Boguskiego i jednej bramce Carlitosa. Natomiast ostatni mecz w Lubinie skończył się zwycięstwem ówczesnych gospodarzy w takich samych rozmiarach.

Zagłębie ewidentnie dołuje i jak na razie nie potrafi znaleźć sposobu na wygrzebanie się z kryzysu. To idealna okazja dla Wiślaków, by puścić w niepamięć dwa ostatnie nieudane spotkania z Zagłębiem Sosnowiec oraz Piastem Gliwice i wrócić do walki o najwyższe cele. Bardzo ważnym elementem może okazać się wsparcie kibiców, którego teraz na pewno piłkarze Białej Gwiazdy potrzebują. Zatem ruszajmy na R22, by dopingować Wisłę i ponieść ją do zwycięstwa!

Back to Top