Strefa Wisły

[ZAPOWIEDŹ] PowR22acamy! Wisła - Śląsk

Długo przyszło nam na to czekać, ale wreszcie, już dziś Ekstraklasa zawita na Reymonta! W ramach ostatniego meczu 22. kolejki Biała Gwiazda zagra przed własną publicznością ze Śląskiem Wrocław. Początek spotkania planowany jest na godzinę 18:00.

IMG 9717

Mimo niekorzystnej pory, spotkanie Wisły ze Śląskiem przyciąga na stadion wielu kibiców. Zainteresowanie jest ogromne, czemu nie ma się chyba co dziwić. Przy okazji takich meczów jak ten dzisiejszy, może nadejść refleksja zgodna ze słowami fraszki "Na zdrowie" Kochanowskiego: trzeba nam cieszyć się z tego, co mamy, bo często dostrzegamy i doceniamy pewne wartości dopiero, gdy je stracimy. Bądźmy dumni z tego, że wbrew wszelkim kolejom losu możemy dziś znów przywdziać barwy i ruszyć na stadion, by dopingować Wiślaków w rywalizacji na najwyższym krajowym poziomie!

Wsparcie trybun na pewno przyda się dziś piłkarzom. Nie zaczęli oni najlepiej tej rundy wiosennej, dostając ciężką lekcję futbolu od "przemeblowanego" Górnika Zabrze na inaugurację. Brakowało pewności w defensywie oraz dokładności w ataku. Cały zespół potrzebuje czasu na zgranie i dopracowanie schematów taktycznych. Z każdym tygodniem pracy na treningach powinno być tylko lepiej. Reszta ligi nie śpi, ścisk w środku tabeli robi się coraz większy, a walka o górną ósemkę nabiera tempa. Krakowianie, mając przed sobą mecz ze Śląskiem, plasują się obecnie na 10. pozycji z 29 punktami na koncie. Strata Białej Gwiazdy do ósmej Cracovii i siódmego Lecha wynosi jednak tylko cztery oczka. Od czwartej Korony Wisłę dzieli natomiast zaledwie punktów sześć. Wszystko jest jeszcze możliwe.

Dzisiejszy rywal krakowian, Śląsk, do tej pory zgromadził 21 punktów, co przed meczem na Reymonta daje mu 12. pozycję. W 21. kolejce Wojskowi podejmowali czerwoną latarnię ligi, Zagłębie Sosnowiec, z którym uporali się dość łatwo, wygrywając 2:0 po bramkach Piecha i Radeckiego.

Wrocławianie podczas zimowej przerwy nie byli zbyt aktywni na rynku transferowym. Z zespołem pożegnał się jedynie Dragoljub Srnic, który i tak nie był kluczową postacią drużyny. Szeregi Śląska zasilili za to wypożyczony z Legii młody lewy obrońca Mateusz Hołownia, wzięty na zasadzie wolnego agenta doświadczony środkowy pomocnik, dobrze znany w Krakowie Krzysztof Mączyński, a także obiecujący skrzydłowy z Zambii, 23-letni Lubambo Musonda, sprowadzony z ormiańskiego Gandzasaru Kapan. Drużyna jednak całkowicie zmieniła swoje oblicze za sprawą przejęcia sterów przez nowego szkoleniowca. W styczniu zatrudniony został doświadczony Czech, Vitezslav Lavicka, który w swoim CV ma takie kluby, jak Sparta Praga, Slovan Liberec czy Sydney FC. Lavicka dwukrotnie był także selekcjonerem młodzieżowej reprezentacji swojego kraju. Po ubiegłotygodniowej rywalizacji z Zagłębiem Sosnowiec można wnioskować, że będzie zależało mu na ofensywnej, szybkiej i zdecydowanej grze oraz konkretach, często kosztem efektowności. Śląsk atakował, oddawał bardzo dużo strzałów i kreował wiele sytuacji, choć wcale nie zależało mu na długim posiadaniu piłki czy koronkowych akcjach budowanych od tyłu. Takiego też stylu możemy spodziewać się dzisiaj.

Z trudniejszym zadaniem przed pierwszym gwizdkiem dzisiejszego spotkania od swojego vis-a-vis zmierzyć się będzie musiał chyba trener Maciej Stolarczyk, który nie będzie mógł skorzystać z usług czterech bardzo ważnych zawodników oraz utalentowanego juniora. Niedyspozycję do gry zgłaszają bowiem: Paweł Brożek, Rafał Boguski, Jakub Bartosz, Vukan Savicević oraz Aleksander Buksa. W drużynie Wojskowych zabraknie za to Augusto, a także Marcina Robaka.

Rywalizacja Śląska z Wisłą od dłuższego czasu obfituje w bramki i emocje. Dość powiedzieć, że ostatni bezbramkowy remis pomiędzy tymi ekipami miał miejsce już ponad 5,5 roku temu! Co więcej, od tego czasu tylko dwukrotnie żaden z zespołów nie był w stanie przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Ostatnie dwie potyczki Wojskowych z Białą Gwiazdą zdecydowanie lepiej wspominają ci drudzy. To krakowianie wygrali bowiem na jesień, pokonując Śląsk we Wrocławiu 1:0 dzięki trafieniu Zdenka Ondraska w końcowych minutach meczu. Zwycięsko wyszli także z ostatniej konfrontacji na R22, bowiem na jednego gola Tarasovsa hattrickiem odpowiedział wówczas Carlitos. Dziś na murawę wybiegną zupełnie inni aktorzy, chociaż efektu życzymy sobie co najmniej tak samo dobrego!

"Każdy kolejny mecz to nowa bitwa o to, by dopisać sobie trzy punkty - z taką myślą podchodzimy do spotkania" - zapowiedział na przedmeczowej konferencji opiekun Białej Gwiazdy, Maciej Stolarczyk. Śląsk na pewno postawi jego podopiecznym ciężkie warunki, lecz mamy nadzieję, że tym razem to Wiślacy wyjdą z tej bitwy z tarczą!

 

Back to Top