Strefa Wisły

[ZAPOWIEDŹ] Święta Wojna! Wisła - Cracovia

Wielkimi krokami zbliża się dzień, którego każdy kibic wypatruje w terminarzu już od wakacji. Dzień, na który czekamy i po którym zawsze wiele się spodziewamy. Dzień, który elektryzuje nie tylko Kraków, ale i całą piłkarską Polskę - dzień Derbów Krakowa! Początek spotkania przy R22 już w niedzielę o godzinie 18:00.

Święta Wojna to specyficzny mecz, podczas którego aktualna forma żadnego z zespołów często może nie mieć żadnego przełożenia na boiskowe poczynania. Potężna adrenalina i cała otoczka wokół tego wydarzenia sprawia, że piłkarze na boisku po obu stronach barykady wznoszą się na najwyższy poziom zaangażowania i ambicji. Do czego zdolna jest podrażniona krytyką Wisła, mieliśmy okazję przekonać się chociażby przed tygodniem, kiedy to nie pozwolili kieleckiej Koronie na chwilę wytchnienia, pokonując ich przed ich własną publicznością aż 6:2! Jak groźna jest w tym sezonie Cracovia, która wreszcie zaczęła na wiosnę grać na miarę stawianych jej oczekiwań, najlepiej pokazuje ich genialna seria 7 zwycięstw z rzędu i ucieczka z ostatniego miejsca w górne rejony tabeli. Tym bardziej nie możemy doczekać się, miejmy nadzieję, stojącej na bardzo wysokim poziomie zaciętej batalii o prym w królewskim mieście Krakowie!

Pasy po przerwaniu swojej imponującej passy porażką z Wisłą Płock na wyjeździe 2:3, w ubiegłej kolejce wróciły na zwycięską ścieżkę. Na stadion po niewłaściwej stronie Błoń przyjechało Zagłębie Sosnowiec, które dało sobie wbić dwa gole, odpowiadając tylko jednym. Dla gospodarzy strzelał Airam Cabrera, który od dłuższego czasu błyszczy formą. Równie świetnie spisuje się Mateusz Wdowiak, który swoimi nienagannymi występami zasłużył na powołanie do młodzieżowej kadry Polski. Bitwa o środek pola zatem może okazać się kluczowa dla przebiegu spotkania, a jak widać, nie będzie ona łatwa dla Białej Gwiazdy. Jednak i Wiślacy mają kim odpowiedzieć, gdyż w dobry rytm wpadł ostatnio Basha, a bardzo korzystnie do zespołu wprowadził się Savicević. Dawno nie było tak ciężko wskazać faworyta tego starcia przynajmniej na papierze!

Gdyby tego jeszcze było mało, dodatkowego smaczku może dodawać bliskie sąsiedztwo obu krakowskich klubów w ligowej tabeli - a wszystko to na przełomie grupy mistrzowskiej i spadkowej na zaledwie 5 kolejek do końca rundy zasadniczej! Przed 26. serią gier to Cracovia jest w teoretycznie nieco lepszej sytuacji. Na koncie Pasów okupujących siódmą lokatę jest obecnie 39 punktów, czyli o 4 więcej od dziesiątej obecnie Wisły. Zespoły z grodu Kraka oddzielają Korona Kielce i Zagłębie Lubin ze zgromadzonymi 36 punktami. Ewentualne zwycięstwo Białej Gwiazdy nie pozwoli jej co prawda wyprzedzić sąsiadki zza miedzy, lecz przy korzystnych wynikach na stadionach w Lubinie (mecz z Arką) i Białymstoku (Jaga zagra przeciwko Koronie) dadzą Wiśle upragnioną lokatę w górnej ósemce. Stawka derbów jest więc doprawdy ogromna.

Sytuacja kadrowa obu zespołów powinna być dla obu szkoleniowców w miarę zadowalająca. Trener Maciej Stolarczyk będzie musiał radzić sobie bez od dawna niedostępnych Rafała Boguskiego, Pawła Brożka oraz Jakuba Bartosza. Powrót dwóch pierwszych wydaje się być całkiem bliski. Jeszcze lepiej wygląda zdrowie Kamila Wojtkowskiego, który powinien być brany pod uwagę przy ustalaniu składu. Trener Michał Probierz natomiast nie będzie mógł skorzystać z usług tylko Gerarda Olivy. Do kadry meczowej powoli przymierzany jest natomiast Marcin Budziński.

Niedzielna rywalizacja będzie już 197. Wielkimi Derbami Krakowa w historii. Bilans z przeszłości wyraźnie pokazuje jak przez lata rozkładały się siły na piłkarskiej mapie Krakowa: 88 wygranych Wisły, 63 Cracovii i 45 remisów to wynik, którego nawet przy najbardziej sprzyjających wiatrach Pasy nie zdołają wyrównać jeszcze bardzo długo. Najnowsza rywalizacja Wisły z Cracovią trwa nieprzerwanie od sezonu 2013/14, kiedy to po roku przerwy sąsiadka wróciła do piłkarskiej elity w Polsce. Od tego czasu oba zespoły mierzyły się ze sobą 11-krotnie: 3 razy zwyciężali piłkarze z Kałuży, 5-krotnie triumfowali Wiślacy, a trzy razy żadna z drużyn nie schodziła z murawy pokonana. Co ciekawe, trzy ostatnie spotkania Świętej Wojny padły łupem Chłopców z Reymonta. Składa się na to ostatnie zwycięstwo przy R22 2:1, które miało miejsce już ponad półtora roku temu! W ostatnim czasie doszły do tego jeszcze dwa triumfy po drugiej stronie Błoń: 4-1 po dwóch golach Imaza i po jednym Wasilewskiego i Carlitosa i najświeższe - 2-0 po kolejnym dublecie Jesusa Imaza. Czy podopieczni trenera Stolarczyka będą w stanie podtrzymać dobrą serię i po raz kolejny udowodnią, kto rządzi w Krakowie? Przekonamy się już w niedzielę! Walczyć, Wisło!

Back to Top