Strefa Wisły

[ZAPOWIEDŹ] Zacięta walka o ósemkę: Wisła - Legia

Runda zasadnicza wkracza w absolutnie decydującą fazę. Każdy punkt waży teraz jeszcze więcej niż zwykle, gdyż w środku tabeli zrobiło się bardzo ciasno. Przed Wiślakami niełatwe zadanie - na Reymonta przyjeżdża Legia Warszawa. Sukces potrzebny jest jednak jak tlen. Początek meczu już dziś o godzinie 18:00.

Starcia Białej Gwiazdy z warszawską Legią od zawsze elektryzują całą piłkarską Polskę. Często stawką spotkania były mistrzostwa Polski czy przepustka do europejskich pucharów. Tym razem obie ekipy są w nieco innym miejscu. Wiślacy do końca będą musieli walczyć o miejsce w czołowej ósemce ligi. Legioniści natomiast chcą za wszelką cenę utrzymać kontakt z liderującą Lechią Gdańsk. Krakowianom zawsze bardzo ciężko grało się przeciwko Legii. Tym razem może być podobnie, lecz pierwszy raz od dłuższego czasu ekipa ze stolicy nie jest już tak groźna. Warszawianie są aktualnie na drugiej pozycji w ligowej tabeli z 51 oczkami na koncie. Ich strata do pierwszej Lechii wynosi 5 oczek. Po kolejnych przegranych z Cracovią i Lechem "Elka" wreszcie zaczęła wygrywać. Skromnie, bez stylu, ale ciułają swoje punkty, odprawiając z kwitkiem kolejno Miedź Legnica (2:0), Arkę Gdynia (1:2) oraz w ostatniej kolejce Śląsk Wrocław (1:0). Czy rozpędzonym podopiecznym trenera Macieja Stolarczyka uda się przerwać ich serię i samemu trzeci raz z rzędu sięgnąć po trzy punkty?

Wyniki 27. kolejki Lotto Ekstraklasy jak do tej pory ułożyły się bardzo pomyślnie dla Białej Gwiazdy. W meczu 9. Korony i 8. Lecha padł bezbramkowy remis, natomiast zajmująca 5. pozycję Pogoń jeszcze dziś zmierzy się z 7. Jagiellonią, zatem przynajmniej jedna z tych ekip także straci punkty. Ewentualne zwycięstwo Wisły może pozwolić jej na awans aż o 4 lokaty, na względnie bezpieczne szóste miejsce! Krakowianie są obecnie na 10. lokacie z 38 zgromadzonymi punktami. Strata do 4. Cracovii mającej o jeden mecz rozegrany więcej to zaledwie skromne cztery oczka. Wiele dziś można zyskać, ale i wiele stracić. Ciężar gatunkowy każdego z najbliższych czterech spotkań jest niewątpliwie potężny.

Na przedmeczowej konferencji prasowej trener Maciej Stolarczyk ogłosił krótko, że w niedzielnym spotkaniu nie będzie mógł skorzystać z usług Jakuba Bartosza oraz Michała Buchalika. W obozie trenera Sa Pinto także względny spokój związany z urazami, bowiem niedyspozycję zgłasza tylko młody bramkarz Radosław Majecki. To sprawia, że w bramce Legii najprawdopodobniej zobaczymy naszego starego "dobrego" znajomego, Radosława Cierzniaka. Dodatkowym smaczkiem będzie także powrót na R22 superstrzelca Wisły z ubiegłego sezonu, Carlitosa. Ciekawe, czy obaj panowie będą w stanie wytrzymać presję płynącą z wypełnionych po brzegi wiślackich trybun.

Historia pojedynków Wisły Kraków z Legią Warszawa trwa już 92 lata i... Wciąż ciężko jest stwierdzić, kto na przestrzeni niemal wieku jest lepszy! Obie ekipy mierzyły się bowiem w tym czasie aż 165 razy, z czego 61-krotnie lepsza okazywała się Wisła, 58 razy triumfowała Legia, a 46-krotnie żadna z drużyn nie schodziła z murawy pokonana. Ostatni mecz obu ekip na R22 to bardzo zacięty pojedynek zakończony minimalnym zwycięstwem gości 0:1 po trafieniu Pasquato. W pamięci zapadło nam jednak w szczególności widowisko, jakie mogliśmy podziwiać ostatnim razem, gdy naprzeciwko siebie stanęły te drużyny. Na stadionie przy Łazienkowskiej w październiku ubiegłego roku po prawdziwym rollercoasterze emocji padł wysoki remis 3:3. Najpierw już dwiema bramkami prowadziła Legia. Później przebudzenie Wisły i szalone 5 minut, w których swoje gole ustrzelili Martin Kostal i dwukrotnie Jesus Imaz, zatrzęsły Warszawą i pozwoliły wyjść piłkarzom Białej Gwiazdy na prowadzenie, którego niestety nie udało się utrzymać do końca, bo w 90. minucie wyrównanie Legionistom dał Carlitos. Dziś nie pogardzilibyśmy także taką dawką adrenaliny, byleby tylko trzy punkty zostały w grodzie Kraka!

 

Back to Top