Strefa Wisły

[ZAPOWIEDŹ] Mecz (przed)ostatniej szansy: Wisła - Piast

Ostatnia porażka z Zagłębiem Sosnowiec mocno skomplikowała sytuację krakowskiej Wisły w ligowej tabeli. Na dwie kolejki przed końcem Wiślacy wypadli z TOP8, choć różnice pozostają minimalne. Już dziś jedna z dwóch ostatnich szans na poprawienie swojego bilansu i wskoczenie rzutem na taśmę do grupy mistrzowskiej. Zadanie jednak nie będzie łatwe. Na Reymonta 22 przyjeżdża bowiem trzecia siła ligi, Piast Gliwice. Początek spotkania o godzinie 18:00.

W walce o dolne miejsca w czołowej ósemce wciąż liczy się praktycznie sześć zespołów: Korona, Jagiellonia, Pogoń, Lech, Zagłębie Lubin i oczywiście Biała Gwiazda. Wciąż nie do końca bezpieczna może czuć się także Cracovia, która jest aktualnie 4. z 45 punktami na koncie, a jej przewaga nad 9. Wisłą Kraków, która rozegrała o jedno spotkanie mniej wynosi ledwie cztery oczka. Swoje starcia w ramach 29. kolejki Lotto Ekstraklasy mają już za sobą kielczanie i Miedziowi - w bezpośrednim pojedynku tych drużyn lepsza okazała się ekipa ze Śląska, co wypchało ją na przód rywalizującej ze sobą stawki. Nie wszystko jest teraz w rękach i nogach podopiecznych trenera Stolarczyka. Bardzo wiele zależy od tego, co wydarzy się na innych stadionach. Gdzie będziemy zaglądać najniecierpliwiej? Jagiellonia (41pkt, 8. miejsce) zagra w Białymstoku z Zagłębiem Sosnowiec. Pogoń (42pkt, 7. miejsce) też przed własną publicznością zmierzy się z Arką Gdynia. Natomiast Lech Poznań (43pkt, 6. miejsce) pojedzie do niezdobytej jeszcze w tym sezonie twierdzy - Gdańska - gdzie zmierzy się z liderującą Lechią. To informacje stamtąd w połączeniu z dzisiejszym rezultatem z R22 pozwolą nam określić w jakim miejscu tak naprawdę jesteśmy.

Zespół Piasta Gliwice prezentuje w rundzie wiosennej kapitalną formę. Samo za siebie mówi to, że tylko dwukrotnie w tym roku nie schodzili z boiska z trzema punktami w kieszeni. Przegrali na dwóch wyjazdach: z Cracovią jeszcze w lutym i z Lechią w ubiegły weekend. 18 punktów w 8 meczach pozwoliło im wskoczyć na podium w ligowej tabeli, którego z pewnością do końca nie będą chcieli dać sobie wydrzeć. Czy stać ich jeszcze na coś więcej? Strata do drugiej Legii to tylko 5 punktów, do prowadzących gdańszczan tracą za to 8 oczek. Patrząc ambitnie w górę tabeli Piastunki będą musiały pamiętać, by oglądać się za siebie, bo na trzecie miejsce czyha kilka ekip. W ostatniej kolejce podopieczni trenera Fornalika nieznacznie pokonali w Gliwicach przedostatnią Wisłę Płock 1:0 dzięki trafieniu Parzyszka na początku spotkania.

Najbardziej niepokojące wiadomości dla Wiślaków płyną z gabinetów medycznych. Jak się okazało, zabiegowi będzie musiał poddać się Marcin Wasilewski, który ma pękniętą łąkotkę. W osiemnastce meczowej zabrakło miejsca dla leczącego kontuzję Kuby Błaszczykowskiego. Pod dużym znakiem zapytania stoi także występ od pierwszych minut Vullneta Bashy. Za żółte kartki pauzę za to będzie zmuszony odbyć Łukasz Burliga. Niedostępni wciąż pozostają Michał Buchalik oraz Jakub Bartosz. Trzon drużyny może być mocno zachwiany. Czy Wiślacy zdołają przezwyciężyć ten kryzys kadrowy? Poziom trudności wzrasta tym bardziej, że w ekipie Waldemara Fornalika nikt nie zgłasza problemów zdrowotnych, co pozwala byłemu selekcjonerowi reprezentacji Polski na dużo więcej taktycznych i personalnych manewrów.

Historia starć Piasta i Wisły przemawia zdecydowanie na korzyść dzisiejszych gospodarzy. W 17 ligowych spotkaniach 8-krotnie triumfowali piłkarze Białej Gwiazdy, 4 razy zwyciężali gliwiczanie, a 5-krotnie padał remis. Ostatnie dwa pojedynki tych drużyn miały miejsce na stadionie przy Okrzei i w obu tych meczach Wiślacy nie potrafili wygrać. Najpierw bezbramkowo zremisowali, a w ostatnim spotkaniu jesienią ubiegłego roku Piastunki pokonały Wisłę 2:0 po golach Dziczka i Sokołowskiego. Ostatni mecz Piasta i Wisły rozgrywany w Krakowie zakończył się triumfem gospodarzy po dublecie Carlitosa ustrzelonym w końcowych minutach. 

Punkty potrzebne są Białej Gwieździe jak tlen. Okoliczności są wyjątkowo niesprzyjające, a rywal bardzo wymagający. Presja na piłkarzach jest spora. Wiślacy pokazywali już jednak w tym sezonie, że psychicznie nie da się ich złamać. Miejmy nadzieję, że nogi nadążą za głową, a wspaniała atmosfera na stadionie porwie zawodników do fantastycznej gry i - przede wszystkim - wyrwania za wszelką cenę trzech cennych jak złoto punktów. Do boju, Wisełko!

Back to Top