Strefa Wisły

[ZAPOWIEDŹ] Niebo czy piekło? Zagłębie Lubin - Wisła Kraków

Do tej pory spekulowaliśmy, zastanawialiśmy się, próbowaliśmy przewidzieć jak ułożą się wyniki na ekstraklasowych stadionach i gdzie to uplasuje naszą Wisełkę w ligowej tabeli. Dziś nadszedł czas na ostateczną odpowiedź: czy uda się złapać Pana Boga za nogi i wskoczyć rzutem na taśmę do grupy mistrzowskiej? Napięcie jest ogromne, a z każdą minutą jeszcze rośnie. Na szczęście, wszystko jest w nogach Wiślaków, bowiem ich rywalem jest dziś sąsiadujące w tabeli Zagłębie Lubin. Stawka meczu jest jasna - wygrana Wisły daje jej prawo do gry w górnej ósemce! Pierwszy gwizdek na lubińskim stadionie, podobnie jak na wszystkich innych boiskach Ekstraklasy w 30. kolejce, wybrzmi już o godzinie 18:00.

Scenariuszy składu czołowej ósemki ligi przed ostatnią kolejką rundy zasadniczej jest bardzo wiele. Swoich sił na wskoczenie do niej spróbują dziś Korona Kielce i oczywiście Biała Gwiazda. Wiślacy są w o tyle komfortowej sytuacji, że dzięki dzisiejszemu ewentualnemu zwycięstwu momentalnie wskakują przed ich dzisiejszych rywali, którzy od tygodnia są już pewni awansu. Co ciekawe, przy odpowiednim układzie wyników w pozostałych meczach podopieczni trenera Macieja Stolarczyka mogą awansować z 9. aż na 4. pozycję! Wiślacy po 29. serii gier mają na swoim koncie 42 oczka, czyli o 3 mniej od czwartej Cracovii, z którą nasz bilans bezpośredni jest naturalnie zdecydowanie na korzyść Chłopców z Reymonta. Winda "piekło-niebo" będzie dziś zatem prawdopodobnie intensywnie kursować z każdym kolejnym strzelonym golem. Kluczowym jednak wciąż pozostaje pozytywny rezultat w Lubinie - bez niego wszystkie obliczenia możemy wyrzucić do kosza.

Z jednej strony, możemy się cieszyć, że Miedziowi są już w "ósemce", gdyż to może sprawić, że nie będą aż tak zaciekle stawiać oporu. Z drugiej jednak to kapitalnie poukładana drużyna, która nie przegrała w lidze już od 6 kolejek, notując w tym czasie aż 4 wygrane. Holenderski szkoleniowiec Ben van Dael, który z pierwszą drużyną Zagłębia jest związany od listopada ubiegłego roku (wcześniej był odpowiedzialny za szkolenie młodzieży w szkółce w Lubinie, która ma renomę jednej z najlepszych w Polsce), potrafił w diametralny sposób odmienić grę zespołu wcześniej prowadzonego bez powodzenia przez Mariusza Lewandowskiego. Zarząd Miedziowych po dwóch zdobytych punktach w kolejnych ośmiu kolejkach i odpadnięciu z Pucharu Polski z Huraganem Morąg postanowili podziękować byłemu reprezentantowi Polski za współpracę i dać szansę jednemu z architektów lubińskiej myśli szkoleniowej młodzieży, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Drużyna Holendra jest bardzo elastyczna, bowiem przyzwyczaił on ją do częstych zmian ustawienia. Najczęściej ślązacy korzystają z systemu 1-4-4-3 lub 1-4-2-3-1, choć w ostatnim pojedynku z Koroną Kielce (2:0) przerzucili się na grę z trójką obrońców. Najgroźniejszymi postaciami w tym zespole są niezawodny środkowy pomocnik Filip Starzyński oraz przeżywający odrodzenie formy po różnych nieudanych przygodach skrzydłowy Bartłomiej Pawłowski.

Tak jak w ostatnich kolejkach, najbardziej martwić nas mogą doniesienia z klubowych gabinetów lekarskich. Trener Maciej Stolarczyk nadal będzie musiał radzić sobie bez Marcina Wasilewskiego, Michała Buchalika, a także Kuby Bartosza. Na szybko doprowadzany do "stanu używalności" jest nasz kapitan, Kuba Błaszczykowski, który co prawda znalazł się w meczowej osiemnastce, lecz wciąż nie może być pewny występu ze względu na swoje problemy zdrowotne. Na szczęście, wszystkie pozostałe drobne urazy, na które narzekali między innymi Vullnet Basha oraz Vukan Savicević, udało się wyleczyć i wszyscy pozostali gracze będą do dyspozycji szkoleniowca. Do kadry wraca także pauzujący ostatnio za żółte kartki Łukasz Burliga. Po drugiej stronie barykady bez wątpienia zabraknie poważnie kontuzjowanego bramkarza, Dominika Hładuna. Poza nim, nikt w ekipie Zagłębia nie zgłasza żadnych urazów.

Historia rywalizacji Wisły z Zagłębiem jest już całkiem bogata, gdyż osiągnęła już granicę 50 bezpośrednich starć. Statystyki tych pojedynków przemawiają na korzyść Białej Gwiazdy, która wygrywała aż 28-krotnie przy 11 triumfach Miedziowych i 11 remisach. Wiślacy nie byli w Lubinie już od 1,5 roku ze względu na terminarz, który ustawił ostatnie 3 mecze obu drużyn przy Reymonta w Krakowie. Wówczas, w sierpniu 2017 krakowianie dostali tęgie lanie od gospodarzy, przyjmując aż 3 gole, samemu nie strzeliwszy żadnego. Wszystko odbili sobie jednak przed rokiem, już w grupie mistrzowskiej, pokonując lubinian także 3:0 przed własną publicznością po golu Carlitosa i dublecie Rafała Boguskiego. Ostatnie spotkanie obu drużyn obfitowało w jeszcze więcej trafień - w rundzie jesiennej piłkarze Białej Gwiazdy w dramatycznych okolicznościach dzięki bramce Pawła Brożka w 96. minucie spotkania pokonali Zagłębie 3:2. Wcześniej dla Wisły strzelali także Zdenek Ondrasek oraz Rafał Boguski, a piłkę do własnej siatki skierował Marcin Wasilewski. Nieważne w jakim stylu, dziś także liczy się tylko zwycięstwo! Jazda, jazda, jazda!

 

Back to Top