Mecz o poprawę humorów
Wisła Kraków po słabym meczu z Ruchem Chorzów wyruszy na starcie z Zagłębiem Lubin. Piłkarze z królewskiego Krakowa wyjazdowy mecz rozegrają w piątkowy wieczór. Niestety decyzja wojewody i policji, fanom krakowskiej Wisły, nie będzie dane oglądnąć tego meczu na żywo. Czy Biała Gwiazda będzie w stanie ograć Miedziowych na wyjeździe?

Ostatnie mecze Białej Gwiazdy nie napawają dużym optymizmem. Wisła niby tworzy zagrożenie pod bramką przeciwników, niby jej gra jest ładna, niby ma dużą przewagę w posiadaniu piłki, ale to wszystko nie przynosi wymiernych korzyści. Ładna gra nie ma znaczącego przełożenia na wyniki. Wyjątek stanowi ostatnie wyjazdowym spotkaniem w Białymstoku. Piłkarze z Reymonta muszą na Dolnym Śląsku zdobyć trzy punkty, aby górna część tabeli nie odskoczyła im za bardzo po zbliżającej się kolejce oraz aby poprawić humory sobie, a w szczególności kibicom.
Po ostatnim remisie z Ruchem Chorzów w kiepskim stylu i informacjach o kolejnej przegranej sprawie sądowej przez Wisłę - nic tak dobrze by nie zrobiło jak zwycięstwo w Lubinie. Ostatni mecz Białej Gwiazdy na terenie jej piątkowych przeciwników nie nasuwa jednak dobrych wspomnień ze względu na przegraną 3:1. Jedynego wtedy gola dla krakowskiej drużyny strzelił w 77 minucie Łukasz Burliga. Aktualna sytuacja kadrowa również może delikatnie martwić, gdyż w ostatnim meczu Denis Popović nabawił się urazu, a Wilde Donald Guerrier odbywa treningi indywidualne. Występy tych zawodników w najbliższym meczu stoją pod znakiem zapytania. Guerriera, który nie jest aktualnie w optymalnej formie może zastąpić wspominany już wcześniej Burliga, natomiast w miejsce Popovicia zostanie wstawiony Alan Uryga. Po ostatnich meczach kibice Wisły Kraków nie muszą przynajmniej się martwić o defensywę, która w ostatnich siedmiu spotkaniach straciła tylko trzy gole, a przez cały sezon najmniej w lidze tj.: 12. Oczywiście dużą zasługą jest tutaj postawa Arkadiusza Głowackiego, który prezentuje ostatnio świetną formę i Radosława Cierzniaka, który nie schodzi poniżej swojego solidnego poziomu.
Zagłębie przystąpi do rywalizacji z krakowskim klubem bez osłabień kadrowych, lecz zapewne w kiepskich humorach ze względu na passę 5 meczów bez zwycięstwa. Na dodatek Miedziowi od trzech spotkań nie strzelili bramki. Najlepszym strzelcem Lubinian jest w tej chwili Czech Michal Papadopulos mający na koncie 6 bramek w tym sezonie, dzięki czemu wyprzedza Pawła Brożka w klasyfikacji strzelców jednym golem. Zanosi się zatem na ciekawy pojedynek snajperów, a zarazem dwóch drużyn, które ostatnio zawodziły. Niewątpliwie Zagłębie jak i Wisła będą chciały dać powody do satysfakcji sobie jak i swoim kibicom. Receptą na zwycięstwo Białej Gwiazdy powinna być gra podobna do tej z Białegostoku czyli z rozmachem, zaangażowaniem i przede wszystkim lepsza skutecznością.
Trener Moskal przed spotkaniem: – Są jakieś pomysły i koncepcje. Myślę, że Boguski jest bardzo niedocenianym zawodnikiem. To nie jest piłkarz, który przeprowadzi indywidualną akcję, ale daje wiele pożytku całemu zespołowi. Miał kilka fantastycznych występów, po których można go docenić za strzelone bramki czy akcje. W takich spotkaniach, jak z Ruchem, potrzebujemy więcej od skrzydłowych. Zobaczymy, możliwości zmian nie są zbyt duże. Do każdego meczu podchodzimy z takim samym nastawieniem, tak samo do spotkania z Zagłębiem. Jedziemy tam po to, aby odbić sobie punkty, które straciliśmy u siebie. Uważam, że zespół z Lubina ma swój pomysł na grę, tym bardziej przed własną publicznością będą próbowali coś skonstruować. W ostatnich rywalizacjach coś im się zacięło, ale ciągle próbują swój styl prezentować.
Źródło: wisla.krakow.pl/własne
AB