Mączyński: Wyjdziemy z tego!
Święta Bożego Narodzenia za nami. Czas więc na powrót do rzeczywistości. Na początek zapraszamy do lektury wywiadu z Krzysztofem Mączyńskim.
W poniedziałkowym wydaniu Gazety Krakowskiej możemy znaleźć wywiad z reprezentantem Polski i czołowym piłkarzem Wisły. Mączyński mówi m.in. o tym, że Wisła jeszcze odbije się od dna i będzie walczyć o najwyższe cele.
Wrócił Pan do „Białej Gwiazdy” w połowie roku po rozwiązaniu kontraktu w Chinach. Podkreślał Pan, że były inne oferty, ale nie kierował się zarobkami. Teraz, patrząc na wyniki Wisły, 13. miejsce w tabeli i sytuację w klubie, nie żałuje Pan decyzji?
Nigdy w życiu nie żałowałbym powrotu do Wisły. Jest wręcz przeciwnie, jeszcze bardziej mnie to buduje. Jesteśmy obecnie w takiej, a nie innej sytuacji, ale pozbieramy się z tego. Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę, jakie w tym sezonie były problemy zdrowotne wielu zawodników. To jest przyczyną tego, w jakiej sytuacji się znaleźliśmy. Nie ukrywam tego, że większość zawodników musiała grać zażywając leki przeciwbólowe lub po zastrzykach. To musiało się odbić. Teraz na pewno przygotujemy się dobrze do rundy wiosennej i nie zawiedziemy naszych kibiców.
Wisła była do pewnego momentu w górze tabeli. Szczególnie nieudana okazała się końcówka roku.
Uważam, że przez kilkanaście ligowych kolejek graliśmy na dobrym poziomie i nie było przeciwnika, który by nas zneutralizował. Tak jak już wspomniałem, problemy zaczęły pojawiać się wtedy, kiedy zaczęliśmy łapać kontuzje. Mamy jeszcze sporo meczów przed sobą i pozbieramy się z tego, wyjdziemy na prostą i będziemy prezentowali dobry futbol, aby ucieszyć naszych kibiców. Po ostatnim meczu zachowali się fantastycznie, dziękujemy im za to z całego serca.
To był mecz z Pogonią Szczecin, piąty przegrany z rzędu. Pan w nim nie mógł wystąpić z przyczyn zdrowotnych.
W meczu z Legią w 30 minucie naciągnąłem mięsień dwugłowy. Zacisnąłem zęby, próbowałem walczyć do końca. Pojechałem na kolejny mecz, bo chciałem za wszelką cenę wystąpić. Może trzeba było odpocząć? Grałem na lekach przeciwbólowych, ale już na koniec nie pomagały i w spotkaniu z Pogonią nie mogłem już pomóc drużynie.
Cały wywiad przeczytacie tutaj.