Strefa Wisły

Wygrać w bratobójczym starciu

Niektórzy cieszą się z walentynek, my fani krakowskiej Wisły, również cały piątek chodziliśmy z głową w obłokach. Bynajmniej nie z powodu niedzielnego „święta”, ale powrotu naszej Ekstraklasy. Oczywiście całkowicie naszą uwagę przykuje dzisiejszy wieczór i pierwszy mecz krakowskiej Wisły po zimowej przerwie.  Podział rundy już całkiem blisko. Każdy punkt jest na wagę złota, więc zawodnicy z  Krakowa muszą punktować w każdym z najbliższych spotkań. W teorii najgorsi rywale są już za nami, w praktyce, każde starcie trzeba traktować, jak przysłowiowy mecz o wszystko. Wiśle nie wypada balansować pomiędzy górną a dolna częścią tabeli. Jej miejsce jest na samym szczycie. 

Jednak nie wszystko może okazać się takie proste. Zespół może nie przeszedł rewolucji, ale na pewno, miejmy nadzieję - gruntowe zmiany. I również musimy wierzyć, że stworzą one fundament, na których będzie powstawała coraz lepsza ekipa. Wiślacy swój pierwszy mecz rozegrają ze Śląskiem Wrocław, na terenie gospodarzy. Ten mecz będzie szczególny z kilku powodów. Po pierwsze fani Wisły i Śląska wspólnie zasiądą na trybunach wrocławskiego obiektu, aby wspierać drużyny. Po drugie nowym trenerem Wisły, jest były trener Śląska. Mowa oczywiście o Tadeuszu Pawłowskim, który dostał misję odbudowy potęgi Wisły. To rzecz jasna bardzo górnolotne i patetyczne stwierdzenie, obecnie celem szkoleniowca wydaje się być awans do pierwszej „ósemki” przed podziałem ligi.

Wisła Kraków rusza na podbój Wrocławia mając w swoich szeregach kilku nowych zawodników. Przez kontuzje Pawła Brożka, Krzysztofa Mączyńskiego i Bobana Jovicia, możemy przypuszczać, że któryś z nowych zawodników pojawi się dzisiaj na boisku. Trener Pawłowski ma do dyspozycji dwóch nowych napastników. Zdenek Ondrášek i Krzysztof Drzadzga mają zalatać braki w ataku. Patryk Małecki i Witalij Bałaszow rozruszać skrzydła, a Rafał Pietrzak wzmocnić szyki obronne. Wiślacy przygotowywali się na obozie w Turcji. O sparingach podopiecznych Tadeusza Pawłowskiego przeczytacie więcej w naszym strefowym, Skarbie Kibica Wisły Kraków. Zimowego okienka transferowego także nie przespał Śląsk. Włodarze klubu zdecydowali się na japońskiego zawodnika - Ryotę Morioka, węgierskiego skrzydłowego Andrása Gosztonyiego. W ekipie Śląska po przerwie zobaczymy również Roberta Picha oraz nowego obrońcę Lasza Dwaliego.

Dla obu drużyn będzie to bardzo ważne spotkanie. Wisła jak i Śląsk musi zacząć punktować. Później może już zabraknąć czasu.. pierwsza „ósemka” pozostaje nadal w zasięgu ekip. Już za kilka godzin będziemy mądrzejsi. Miejmy nadzieję, że Wiślacy zwycięstwem rozpoczną obchodzenie 110-lecie Wisły Kraków. 

PA

Back to Top