Strefa Wisły

Pod Lupą: Patryk Małecki

Zwycięstwo Wisły Kraków w meczu z Termalicą było bardzo istotne. „Biała Gwiazda” wygrała pierwszy raz od 6 listopada a pozytywny wynik może (choć nie musi) zwiastować przełamanie się. Istotny jest również dobry występ Patryka Małeckiego. „Mały” udowodnił, że pamięta jak się gra w piłkę i jeżeli utrzyma taką formę, to Wisła wreszcie zyska skrzydłowego z prawdziwego zdarzenia.

Zanim przejdziemy do samego spotkania, warto zauważyć, że Patryk Małecki nie miał najlepszych stosunków z Dariuszem Wdowczykiem. Znany z wybuchowego charakteru Małecki, podczas jednego z spotkań Pogoni Szczecin, cytując słowa sędziego Marcina Schultza, użył określeń powszechnie uważanych za obraźliwe w stosunku do trenera Wdowczyka. Ponadto Małecki był także odsyłany do rezerw za niechęć do ławki rezerwowych. Te wydarzenia mogły nasuwać pytania, jak będzie wyglądała współpraca nowego szkoleniowca Wisły - Dariusza Wdowczyka z Patrykiem Małeckim. Oczywiście za wcześnie aby ferować jakieś wyroki, lecz póki co wydaje się, że „Mały” z trenerem Wdowczykiem, lepiej rozpoczęli „współpracę”.

Małecki bowiem, w starciu z Termaliką rozegrał bardzo dobre zawody. Ciężko stwierdzić czy był to jednorazowy wzrost formy, efekt „nowej miotły” czy może jakiś zwiastun odnowy formy Małeckiego, jakiej przebłyski możemy mieć w pamięci. „Mały” wzniósł się jednak na swoje wyżyny i za występ z Termalicą został uznany nie tylko za najlepszego zawodnika spotkania, ale także kolejki. Na boisku dał o sobie znać już w 6. minucie spotkania. Było to wejście z wysokiego „C”. Malecki wspólnie z Rafałem Wolskim, wykorzystali błąd Dariusza Jareckiego. Wolski asystował, a „Mały” spokojnie, strzałem po ziemi, wpakował piłkę do siatki. W kolejnych minutach meczu, Małecki nie był aż tak widoczny. Wprawdzie był aktywny, próbował odbierać piłki czy grać „na jeden kontakt”, jak choćby z Wolskim w 33. minucie meczu, to na właściwy recital Wiślaka musieliśmy poczekać do drugiej połowy. Kilka chwil po jej rozpoczęciu, Małecki otrzymał dobrą piłkę z głębi pola, ruszył prawa flanką, zwiódł gracza Juhara i idealnie dośrodkował do niepilnowanego Wolskiego, który dopełnił formalności. Pomocnik Wisły zaliczył także asystę przy bramce Boguskiego. Ponownie „Mały” ładnie przedarł się, tym razem lewą flanką i dorzucił futbolówkę w kierunku szarżującego Ondraszka, ten jednak wskutek muśnięcia piłki przez Pilarza, minął się z nią. Na szczęście na posterunku stał Rafał Boguski, który strzałem głową skierował piłkę do bramki.

Takiego Małeckiego chcielibyśmy oglądać zawsze. Piłkarza, który zostawia przysłowiowe serce na boisku, jest zaangażowany w mecz, stwarza sytuacje partnerom z drużyny jak i pewnie wykorzystuje te nadarzające się jemu. A przede wszystkim skrzydłowego, który wie na czym polegają jego boiskowego zadania, nie ucieka cały czas do środka, nie oddaje piłki bez podejmowania ryzyka i jego dryblingi przynoszą jakieś wymierne korzyści. Oczywiście ten opis tyczy się tylko spotkania z Termaliką, bowiem wcześniej z jego grą bywało różnie.

Patryk Małecki na boisku spędził 85 minut. Swoim partnerom piłkę podawał 18 razy, z czego 13 podań odnalazło adresata (72% skuteczności). Jego podania często stwarzały sytuacje bramkowe. „Mały” zaliczył dwie asysty i oddał jeden strzał na bramkę, który otworzył wynik spotkania.

Małecki po meczu: – Byliśmy dziś lepszą drużyną. Nie ustrzegliśmy się błędów, zostawiając zbyt dużo miejsca gospodarzom i nad tym musimy pracować. Stworzyliśmy sobie kilka dobrych okazji, które tym razem zdołaliśmy wykorzystać. Mieliśmy też trochę szczęścia, którego poprzednio brakowało. Jestem zadowolony z gola i z tego, że mogłem pomóc dziś drużynie asystując. Najważniejsze są jednak trzy punkty dla Wisły. Tego było nam trzeba i myślę, że teraz będzie już tylko lepiej. Mamy mocny zespół i każdy piłkarz ma takie umiejętności, które pozwalają na dobrą grę. Wierze mocno, że dzisiejsze zwycięstwo było tym, czego potrzebowaliśmy. To da nam dużo wiary w siebie i już w piątek zagramy z Jagiellonią o wszystko. W tej fazie sezonu nikt nam już nie odpuści, ale jesteśmy tego świadomi i będziemy walczyć do końca.

Twitter o Małeckim:
Krzysztof Marciniak (NC+)

Źródła: wisla.krakow.pl/EkstraStats/własne
PA

Back to Top