Dwóch bohaterów [OCENY]
Wiślacy po niesamowicie emocjonującym spotkaniu pokonali na wyjeździe ekipę Ruchu Chorzów 3-2. Dzięki tej wygranej Biała Gwiazda wciąż zachowuje matematyczne szanse na awans do grupy mistrzowskiej. Zapraszamy do zapoznania się z ocenami zawodników po tym meczu!
Pomeczowa ocena piłkarzy Wisły w skali od 1 do 10.
Michał Miśkiewicz - 9
Co tu dużo pisać. Popularny "Misiek" broniąc karnego w doliczonym czasie gry, podtrzymał nadzieję sympatyków Białej Gwiazdy na awans do pierwszej ósemki. Kto wie, czy nie była to najważniejsza interwencja Miśkiewicza w karierze. Przy straconych golach był raczej bezradny, choć można się zastanawiać, czy wyjście z bramki przy golu Stępińskiego było koniecznością.
Boban Jović - 7
Prawy defensor Wisły po raz kolejny potwierdził, że znajduję się obecnie w wysokiej formie. Zagrał solidnie z tyłu, a do tego sam znalazł się w sytuacji bramkowej i mógł pokusić się o strzelenie gola. Jović często włączał się do akcji ofensywnych i gdyby Wolski wykorzystał jego świetne podanie w drugiej połowie, to Boban miałby na swoim koncie kolejną efektowną asystę.
Arkadiusz Głowacki - 7
Nasz kapitan strzelił gola, który otworzył wynik spotkania w Chorzowie. Co ciekawe bramkę zdobył po strzale klatką piersiową w dosyć przypadkowych okolicznościach, ale najważniejsze, że piłka zatrzepotała w siatce. Kilka razy ratował sytuację w tyłach, ale mając na koncie żółtą kartkę, zdarzało mu się interweniować bardzo ryzykownie. To po rzekomym faulu Arka sędzia podyktował jedenastkę dla Ruchu. Nie oszukujmy się jednak, że to wskazanie sędzięgo Raczkowskiego na "wapno" było decyzją skandaliczną.
Richard Guzmics - 5
Węgierski stoper zagrał solidne spotkanie przeciwko "Niebieskim". Jednak przy golu kontakowym na 3-2 mocno się przeliczył i w efekcie przeciwnik wykorzystał dezorganizację defensywy Wisły. Poza tym starał się unikać zbędnego ryzyka i w niebezpiecznych sytuacjach wolał po prostu wypić piłkę na aut.
Maciej Sadlok - 6
Przy straconej bramce dał się objechać Mazkowi, ale trudno mieć pretensje do Maćka bo wszyscy doskonale wiemy jaką szybkością dysponuje skrzydłowy chorzowskiego Ruchu. Kilka razy groźnie wrzucał piłkę z lewej strony w pole karne, ale nie przyniosło to większych efektów. Mógł w tym meczu zaliczyć bardzo efektownego gola z rzutu wolnego. Jednak Putnocky jakimś cudem obronił piłkę zmierzająco w okienko bramki.
Denis Popović - 5
Z pewnością nie był to tak dobry mecz Słoweńca jak w meczu z Jagiellonią. Długimi fragmentami był niewidoczny i przez to Wiśle brakowało człowieka, który byłby w stanie odpowiednio regulować tempo gry zespołu. Mimo tego zagrał wiele dobrych piłek do przodu i nie zaliczył wielu strat w tym spotkaniu.
Rafał Wolski - 9
Kolejny świetny występ w naszych barwach rozegrał Rafał Wolski. Miał on udział przy wszystkich golach zdobytych przez Białą Gwiazdę we wczorajszym meczu. Zanotował dwie asysty po stałych fragmentach gry. Zdobył także gola na 3-1 dobijając głową strzał Patryka Małeckiego. Rozgrywający Wisły Kraków jest póki co niesamowicie efektywny w swojej grze.
Rafał Boguski - 5
Skrzydłowy Wisły przy Cichej zaliczył bardzo "dyskretny" występ. Z zawodników ofensywnych był najmniej widoczny. Zaliczył kilka niepotrzebnych strat, ale jak zwykle zostawił serducho na boisku.
Patryk Małecki - 6
Mimo tego, że w tym meczu "Mały" nie odnotował bramki czy asysty, to śmiało można powiedzieć, iż to był kolejny dobry mecz Patryka. Miał spory udział przy trzecim golu dla Wisły, gdyż to jego strzał dobił Rafał Wolski. Ponadto grał bardzo mądrze, wiedział kiedy należy zagrać szybko, a kiedy nieco zwolnić akcję i przytrzymać piłkę.
Zdeněk Ondrášek - 7
Przyzwyczailiśmy się już, że "Kobra" na boisku nigdy nie odpuszcza i zawsze niesamowicie walczy na boisku. W pierwszej połowie powinien wkorzystać dośrodkowanie Wolskiego i umieścić piłkę w bramce, ale czeski napastnik uderzył obok bramki. Co nie udało się wtedy, wypaliło w drugiej połowie, kiedy to Zdeněk atomowym strzałem głową nie dał szans bramkarzowi Ruchu Chorzów.
Paweł Brożek - 5
Większość kibiców wczorajszy występ "Brozia" kojarzy tylko ze zmarnowaną sutuacją, w której Paweł nie trafił mając przed sobą pustą bramkę. Nie ma wątpliwości, że nasz snajper powinien wtedy umieścić piłkę w bramce. Ponadto od jego straty piłki zaczęła się akcja bramkowa Ruchu, która spowodowała nerwową końcówkę meczu. Nie możemy jednak zapominać, że Paweł jest wciąż bardzo ważnym elementem wiślackiej układanki w ofenywie i jeszcze nie raz uraduje fanów Białej Gwiazdy.
Rezerwowi:
Rafael Crivellaro - za krótko grał
Tomasz Cywka - za krótko grał
Mecz z Ruchem oceniał dla Was Patryk Waluś.