Arek Głowacki : Licho nie śpi
Było cięzko, ale wynikało to z tego ze graliśmy pierwszy raz w takim ustawieniu.Wniosło to sporo nowych rozwiązań, ale też i stanowiło w pewnych momentach sporą zagadkę dla nas samych.Potrzeba meczów i treningów by to szlifować.Tego nam zabraklo, szczególnie jak Górnik przycisnął i było ciężko. Brakowało automatyzmu w grze defensywnej. Zanik ktoś wykonał jakiś ruch, długo nad tym myślał. Udało się na szczęscie uniknąć straty drugiej bramki, później rozstrzygneliśmy mecz, chociaż powinniśmy to zrobić zdecydowanie wcześniej.

Na nowe ustawienie poświęciliśmy cały tydzień. Na trenigu wychodziło to perfekcyjnie, gorzej wychodzi to w meczu o stawkę.Kiedy mieliśmy piłkę, a przeciwnik był cofniety to było dobrze, sprawialiśmy przeciwnikom sporo problemów. Ale kiedy rywal przycisnąl to my mieliśmy problem.
Odnośnie formy Richarda Guzmicsa:
To nie wynika z tego ze on nie chce. Podobny błąd zdarzył mi się w meczu z Cracovią.Miałem wtedy wsparcie kolegów. Teraz nikt nie ma zamiaru mu tego wypominać. Każdy wie, że w życiu zdarzają się cięzkie chwile, które trzeba przezwycięzać zwycistwami na boisku.
Jeśli ktoś z nas pomyśli ze jest już dobrze i spokojnie, to proponuję to zmienic.Wiemy jak cięzko dochodzi się do tego aby osiagnąc serię meczów bez porażki. Licho nie śpi, ale na prawde bardzo nie chcemy tego zmieniac. Podczas meczu mieliśmy lęk, ze coś niedobrego może się wydarzyć.Bywały mecze ze graliśmy dobrze, a później było nie tak jak byśmy chcieli. Wierzę ze ten proces da się odwrócić, ale to nie przychodzi po jednym meczu czy tygodniu.
Gra co 3 dni to dla nas nie problem.