Rachunki do wyrównania
Po zwycięstwie i porażce w pierwszych dwóch meczach pod wodzą Kiko Ramireza przyszedł czas na odpowiedź na pytanie: Quo Vadis, Wisło? Dzisiejszy mecz może pokazać, czy team z Reymonta będzie bić się tylko o środek tabeli, czy ma apetyty na znacznie więcej. Już dziś, o godzinie 20:30 na R22 „Biała Gwiazda” podejmować będzie Jagiellonię Białystok. 
Nasi dzisiejsi goście są zespołem wymienianym w roli pretendentów do sięgnięcia w obecnym sezonie po tytuł Mistrza Polski. Po 22 kolejkach Ekstraklasy białostoczanie znajdują się na pozycji wicelidera, czyhając tylko na potknięcia Lechii. Do prowadzących gdańszczan brakuje im bowiem jedynie jednego oczka.
Bilans „Pszczółek” w 2017 roku jest identyczny jak Wisły Kraków – zwycięstwo i porażka, z tym, że następowały one w odwrotnej kolejności. Na inaugurację rundy wiosennej ulegli oni znacznie swoim bezpośrednim rywalom do mistrzostwa, Lechii Gdańsk aż 0:3. W zeszłym tygodniu jednak nie próżnowali i odbili sobie tę porażkę z nawiązką – na boisku w Białymstoku rozgromili drużynę Franciszka Smudy, Górnika Łęczną, 5:0, czym dali wyraźny sygnał, że wpadka w poprzednim spotkaniu była wypadkiem przy pracy.
Wiślacy po ostatniej serii gier plasują się na 9. pozycji z 28 punktami na koncie. Strata do drużyny z pierwszej ósemki to zaledwie 1 punkt. Korona Kielce i Pogoń Szczecin, które na ten moment wyprzedzają krakowian, rozegrały już swoje spotkania w 23. kolejce i oba te kluby przegrały, a to, w przypadku dzisiejszego zwycięstwa Wisły, pozwoli podopiecznym Kiko Ramireza wskoczyć na 7. miejsce. W grze Białej Gwiazdy widać dużo umiejętności i jakości, lecz zdecydowanie brakuje jeszcze zgrania. Miejmy nadzieję, że kolejny wspólnie przepracowany tydzień da wymierne efekty w dzisiejszym pojedynku na stadionie im. Henryka Reymana, a z czasem forma będzie jeszcze rosnąć.
Krakowianie mają dzisiaj rachunki do wyrównania. Ostatni pojedynek tych dwóch drużyn nie był bowiem korzystne dla Wisły. Po ciężkiej rywalizacji na Podlasiu jesienią Jadze udało się wyrwać trzy oczka, wygrywając 2:1. Znacznie inaczej ma się sytuacja, gdyby popatrzeć na tę rywalizację szerzej. W trzech wcześniejszych spotkaniach to 13-krotni mistrzowie Polski byli górą, pakując przeciwnikom między innymi po cztery czy pięć bramek. Ogólnie Jagiellonia i Wisła mierzyły się 33 razy, z czego 17 meczów Biała Gwiazda rozstrzygnęła na swoją korzyść.
Sytuacja kadrowa obu ekip nie jest najgorsza, choć zdecydowanie hiszpański menedżer będzie miał przed tym spotkaniem większy ból głowy. Kiko Ramirez będzie musiał się obejść bez Rafała Pietrzaka, niepewny pozostaje występ także Zdenka Ondraska, Łukasza Załuski i Ivana Gonzaleza. Michał Probierz nie będzie mógł skorzystać z usług kontuzjowanego Karola Mackiewicza.
Bukmacherzy mają co do dzisiejszej rywalizacji sporo wątpliwości. Kursy na obie ekipy są zbliżone, lecz według analityków delikatnym faworytem ze względu na problemy z urazami zawodników jest ekipa gości. My jednak mamy podstawy gorąco wierzyć, że piłkarze z grodu Kraka, niesieni żywiołowym dopingiem swoich wiernych kibiców, zdołają zadać kłam wszelkim liczbom i trzy punkty zostaną tego wieczoru na Reymonta! Do boju, Wisło! Pokaż, że Twoje miejsce jest z powrotem na szczycie!