Strefa Wisły

Miedziowy Lany Poniedziałek

Cóż to byłyby za święta bez futbolu? Na szczęście przychodzi i to w najpiękniejszej postaci - bo oto w poniedziałek wielkanocny do gry wchodzi nasza Wisełka! Do twierdzy przy R22 przyjeżdża dziś Zagłębie Lubin. Początek spotkania o godzinie 18:00. 

Miedziowi przez długi czas byli na fali wznoszącej, dryfując w okolicach pierwszej piątki tabeli. Sprzyjające wiatry jednak obrały ostatnio inny kierunek i na koniec całkiem udanego sezonu w ich wykonaniu może się okazać, że będą musieli oni bić się o utrzymanie w grupie spadkowej. Zagłębie po 28. kolejce zajmowało bowiem 8. lokatę z dorobkiem 38 punktów, a ich przewaga nad goniącymi je Termalicą i Pogonią wynosiła zaledwie dwa oczka. Już teraz wiemy, że Portowcy swój mecz w tej serii gier wygrali, a zatem presja na podopiecznych trenera Stokowca jest naprawdę niemała. Nastroje w szatni z pewnością są bardzo nieciekawe. W siedmiu ostatnich ligowych potyczek lubinianie uciułali tylko 4 punkty z 21 możliwych. Licznik serii ich porażek z rzędu w tym momencie stoi na 3, lecz nawet nie wyobrażamy sobie, by po dzisiejszym meczu przy Reymonta nie przeskoczył on na czwórkę!

Zupełnie inna atmosfera panuje w Wiśle. Podopieczni trenera Kiko Ramireza w tym roku złapali oddech, naoliwili tryby w maszynie i pewnie zmierzają po grę w czołowej ósemce ligi. W 28 meczach Wiślacy uzyskali 41 punktów, co dało im 5. miejsce. Strata do liderującej Jagiellonii wynosi aktualnie 15 punktów, lecz białostoczanie mają jedno spotkanie rozegrane więcej. Dwie kolejki przed końcem rundy w zasadzie powodowałoby to brak jakichkolwiek emocji, ale... Formuła Lotto Ekstraklasy sprawia, że po podziale ta przewaga Jagi nad Białą Gwiazdą topnieje do 7, a w przypadku dzisiejszej wygranej Wisły, do tylko 6 oczek! Będzie się działo! - trzeba jednak zacząć już dziś od przypieczętowania awansu do grupy mistrzowskiej. Cel jest tylko jeden - zwycięstwo!

Rywalizacja Wisły i Zagłębia jest w ostatnich latach bardzo wyrównana. Bilans bezpośrednich starć od 2013 roku wynosi: 2 remisy, 2 zwycięstwa krakowian i 2 lubinian. Bilans bramek? 8:8. W meczu na jesień obecnej kampanii również panowała równowaga: na obiekcie Zagłębia padł remis 2:2. Ostatnie starcie tych ekip w Krakowie to, a jakże, remis - tym razem 1:1 w ubiegłym sezonie. Najwyższy czas przełamać ten impas i przechylić szalę na swoją stronę!

Sytuacja kadrowa obu drużyn wygląda bardzo dobrze. Trener Kiko Ramirez nie będzie mógł skorzystać jedynie z pauzującego za żółte kartki Petara Brleka, który ostatnimi czasy wyrósł na czołową postać zespołu. Jednak jak przyznaje hiszpański szkoleniowiec, wreszcie udało się przywrócić starego dobrego Semira Stilicia - zarówno pod względem fizycznym, jak i mentalnie. Pauza Pero wydaje się więc być idealną szansą dla Bośniaka. Niedostępny pozostaje także oczywiście leczący długotrwały uraz Rafał Pietrzak. Trener Piotr Stokowiec natomiast będzie miał dziś jeszcze bardziej komfortowe warunki, gdyż ma on do dyspozycji wszystkich swoich podopiecznych.

Szykuje się dzisiaj spotkanie na wysokim poziomie. Przyparta do ściany ekipa Miedziowych będzie robić wszystko, by wydrzeć Wiśle jakiekolwiek punkty, przedłużające ich nadzieje na górną ósemkę. Biała Gwiazda za to będzie za wszelką cenę chciała podtrzymać status niepokonanej na swoim stadionie oraz zbierać punkty tak potrzebne do zbliżającej się wielkimi krokami rywalizacji w grupie mistrzowskiej, gdzie wszystko będzie jeszcze możliwe. Dziś w tradycji Śmigus-Dyngus, a zatem wypadałoby, by królowa polskich rzek sprawiła ślązakom tęgie lanie!

Back to Top