Strefa Wisły

Walka do końca nagrodzona! Wisła pokonuje Termalicę

Piłkarze Białej Gwiazdy mieli dziś nie lada zadanie - przyjezdni z Niecieczy rozstawili zasieki na całej szerokości boiska i zaciekle bronili dostępu do swojej bramki. I robili to bardzo skutecznie... wszystko jednak do czasu! Wiślacy walczyli do upadłego, wypruwając żyły do ostatnich sekund meczu, co los wreszcie im wynagrodził - w 90. minucie Petar Brlek po doskonałej kontrze zdobył zwycięskiego gola i trzy punkty po raz pierwszy w tym sezonie zostają przy Reymonta!

GM 5237

 

Nie było łatwo, ale udało się! Od samego początku to spotkanie wyglądało dość podobnie: Wisła starająca się przemieścić futbolówkę jak najszybciej na połowę Bruk-Bet Termalici, często bijąca głową w mur i podopieczni trenera Rumaka ten mur stawiający, szukający przy tym swoich okazji szczególnie poprzez długie zagrania na rosłych napastników. Pierwsza połowa była zatem dość chaotyczna. Zabetonowany przez trójkę pomocników w niebieskich strojach środek pola był całkowicie zamknięty dla gospodarzy, co wiązało się z tym, że musieli oni jak najprędzej uruchamiać skrzydła. Krosowymi podaniami starali się to czynić zarówno Arek Głowacki, jak i jego partner ze środka obrony, Ivan Gonzalez, choć dawało to różne efekty. Niemniej jednak, mimo ogromnej ilości wrzutek w pole karne gości, nie udało się stworzyć klarownych sytuacji. Wreszcie, w 34. minucie po raz pierwszy poważnie zagotowało się pod bramką Muchy. Rzut wolny z dalszej odległości egzekwował Carlitos, a jego dośrodkowanie okazało się na tyle kąśliwe, że choć żaden z zawodników nie zdołał go przeciąć, bramkarz niecieczan do samego końca pozostawał zdezorientowany na linii bramkowej, ostatecznie odprowadzając tylko wzrokiem piłkę odbijającą się od zewnętrznej części słupka. Najgroźniejszą akcję pierwszej części gry Wiślacy przeprowadzili jednak dopiero w doliczonym czasie gry. Wówczas kapitalnym przechwytem w środku pola popisał się Fran Velez, po czym uruchomił on Carlitosa, ten zgrał do wbiegającego sprzed pola karnego Małeckiego, a Mały po okiwaniu rywala huknął w stronę bramki "Słoników". Piłka po raz kolejny wylądowała tylko na słupku i do przerwy wynik meczu pozostawał bezbramkowy.

Druga połowa rozpoczęła się od narzucenia rywalowi własnych warunków przez podopiecznych Kiko Ramireza. Krakowianie atakowali, nadal próbując dośrodkowań i długich piłek z pominięciem środka pola. Z dystansu strzelali Cywka, czy Brlek, swoją szansę miał także Carlitos. Ich próby paliły jednak na panewce. Drobnego urazu nabawił się Zdenek Ondrasek, który co prawda powrócił jeszcze na boisko, ale szybko został zastąpiony przez Pawła Brożka. Po wejściu Brozia Wiślacy nieco zmienili sposób gry, próbując raczej rozgrywać piłkę krótkimi podaniami po ziemi, z mniejszą ilością kontaktów, co pozwoliło stworzyć także kilka okazji. I one nie przynosiły jednak pożądanego efektu... Piłkarze Białej Gwiazdy gryźli trawę, by zatrzymać komplet punktów na R22, ale wszystko wskazywało na to, że dziś bramek w grodzie Kraka nie obejrzymy. Jak się okazało, nic bardziej mylnego! Akcję Bruk-Bet Termalici Wisła w kapitalny sposób zamieniła na zabójczą kontrę, która zagwarantowała dziś zwycięstwo. Dośrodkowanie rywali pewnie wyłapał Cuesta, po czym bardzo przytomnie szybko rozpoczął grę krótkim wyrzutem. Piłkę poholował Sadlok, rozegrał z Małeckim, ten wypuścił go "pod chorągiewkę", a stamtąd reprezentant Polski posłał idealne dośrodkowanie wprost na głowę zamykającego akcję Petara Brleka! 90. minuta, gol dla Wisły, stadion wybuchł - trzy oczka zostają w Krakowie!

Warto odnotować, że swój mały indywidualny dodatkowy powód do świętowania miał tego wieczoru będzie Patryk Małecki, który dzisiejszym występem dobił już do liczby 250 meczów w naszej rodzimej Ekstraklasie. Gratulujemy i życzymy jeszcze wielu, wielu efektownych i efektywnych gier z Białą Gwiazdą na piersi!

Wisła Kraków 1:0 Bruk-Bet Termalica Nieciecza

Brlek 90'

Wisła: Julián Cuesta - Cywka, Głowacki, González, Sadlok - Boguski (64, Wojtkowski), Vélez, Brlek, Małecki - Carlos López (85, Bartosz), Ondrášek (59, Brożek)

Bruk-Bet Termalica: Mucha - Fryc, Kecskes, Putivtsev, Maksimenko - Jovanović (57, Stefanik), Kupczak, Misak, Piątek, Gutkovskis (83, Guba) - Śpiączka

żółte kartki: Głowacki, Sadlok, Velez, Małecki, Ondrasek, Brożek - Piątek, Kupczak, Kecskes, Putivtsev

sędziował: Jarosław Przybył

widzów: 11811.

 

Back to Top