I runda dla Białej Gwiazdy! [OCENY]
I runda starcia Wisły Kraków z Wisłą Płock szczęśliwie kończy się dla nas sukcesem. Nie była to jednak walka na miarę naszych oczekiwań i z pewnością możliwości piłkarzy. Gdybyśmy mieli jednym słowem określić grę piłkarzy, niestety moglibyśmy jedynie operować pojęciami „słaby” lub „średni”. Jednak nie wszyscy zawodnicy wypadli aż tak źle.
Julian Cuesta: -5- Bramkarz Białej Gwiazdy nadal nie może wybić się na wyższy poziom. W meczu z Wisłą Płock nie popełnił żądnych poważnych błędów, lecz dalej wydaje się być niepewny, zwłaszcza przy wykopach. Opuścił boisku na początku drugiej połowy, z powodu kontuzji.
Tomasz Cywka: -4- W ostatnich dwóch spotkaniach, Tomasz Cywka nie może złowić żadnej „grubej noty”. Jego ofensywne wyjścia, nie są tak owocne jak kiedyś, a skrzydłowi nieraz potrafią go ograć bez większych problemów. Było tak i w tym meczu. Oby w następnych, obrońca Białej Gwiazdy wrócił do optymalnej formy.
Arkadiusz Głowacki: -5- „Głowa” zagrał o wiele lepszy mecz niż poprzednio. Wszelkie groźne sytuacje wiązały się raczej ze słabym ustawieniem całej linii obrony. Nie popełniał błędów, zazwyczaj grał pewnie, choć w końcówce jego ofensywne wyjście zakończyło się rzutem wolnym i kartką dla kapitana.
Ivan Gonzalez: -6- Zaufanie – zapewne to słowo przez większość spotkania towarzyszyło hiszpańskiemu obrońcy. Nietrudno było się domyślić, że podczas przedmeczowej konferencji Kiko Ramirez mówił o zaufaniu głównie w kontekście Gonzaleza. Pozostawienie go w pierwszym składzie okazało się dobrym wyborem. Gonzalez grał pewnie i z pary stoperów, to on bardziej się wyróżniał. Miał kilka dobrych interwencji i gdyby nie gorsze próby wprowadzania piłki do gry, to jego ocena mogłaby być nieco wyższa.
Maciej Sadlok: -5- Sadlok rozegrał przyzwoity mecz. Często podłączał się do akcji ofensywnych, a współpraca z Patrykiem Małeckim wygląda coraz lepiej. Odnotować należy dobre podanie przy niewykorzystanej przez Lopesa sytuacji. Także w defensywie nie wyglądał najgorzej, lecz brakowało w jego grze czegoś, co pozwoliłoby mu się wyróżnić.
Rafał Boguski: -2- Niewątpliwie najgorszy na boisku. Boguski zagrał poniżej swojego poziomu. Gubił piłkę w kluczowych momentach, jego drybling, zakończył się upadkiem i oddaniem piłki rywalom. Po zdobyciu żółtej kartki, „Boguś” zniknął na dobre. Może to czas na zmianę?
Fran Velez: -5- Dobry w destrukcji, gorszy w ataku. Velez zaliczył kilka bardzo ważnych odbiorów, walczył, zostawił serce na boisku. Niestety jego gra do przodu nie wyglądała już tak dobrze. Kilka niecelnych podań, trochę „na chaos”, psuje ogólne dobre wrażenie.
Petar Brlek: -5- Brlek zagrał specyficzny mecz. Błędy mieszał z dobrymi zagraniami. Miał kilka niezłych przerzutów, raz nawet po grze z pierwszej piłki, znalazł się w sytuacji „sam na sam” z bramkarzem, gdzie oddał słaby strzał. Nie wystrzegał się jednak błędów i ogólnie sprawiał wrażenie nieobecnego na boisku.
Patryk Małecki: -6- Popularny „Mały” wyróżniał się na tle reszty pomocników. Był trochę bardziej żywy, zmuszał obrońców drużyny przeciwnej do ruchu, próbował wrzucać piłki, czasem jego gra z Sadlokiem wyglądała bardzo przyzwoicie. Zabrakło jednak konkretów. Mimo wszystko, patrząc przez pryzmat ogólnej postawy drużyny w tym meczu, należy mu się 6.
Paweł Brożek: -4- Brożek bardzo chciałby wrócić na stałe do pierwszej drużyny. My także mu tego życzymy, bo jest to bardzo dobry zawodnik. Niestety ostatnio nic mu nie wychodzi. Miał w spotkaniu z Wisłą Płock, kilka niezłych zagrań, zwłaszcza tyłem do bramki, ale jest to chyba za mało, nawet na 5. Zwłaszcza, że kilka jego prób przyjęć, skutkowało kontrami.
Carlos Lopes: -7- Zdecydowanie najlepszy na boisku. Pomimo tego, że także miał gorsze momenty, był wyróżniającym się graczem. Zaliczył kilka bardzo ładnych dryblingów, próbował robić „różnicę” i co najważniejsze, w kluczowej sytuacji, zdobył gola dla Wisły.
Rezerwowi:
Michał Buchalik: -7- Buchalik pojawił się na boisku za kontuzjowanego Cuestę. Wypadł bardzo dobrze, zwłaszcza w sytuacji „sam na sam” z Piątkowskim.
Jakub Bartosz: -7- Wprowadził na boisku świeżość, której bardzo brakowało Wiślakom. Jego ostateczną ocenę podnosi także fakt, że zaliczył asystę. Co prawda bo błędzie drużyny przeciwnej, ale i takie okazje należy umieć wykorzystać. Wydaje się, że jest to odpowiedni moment, aby zastąpił na boisku Boguskiego.
Tibor Halilović: Spędził na boisku zbyt krótki okres czasu, aby wystawić mu ocenę, lecz warto odnotować, że piłka zdecydowanie mu „nie przeszkadzała”.
Przemek Augustyn