Coś więcej niż mecz! Przed nami Święta Wojna
To już dziś! O godzinie 20.30 zabrzmi pierwszy gwizdek Wielkich Derbów Krakowa! Tym razem, z sąsiadką z drugiej strony Błoń, zmierzymy się na jej stadionie.

Niemal dokładnie cztery miesiące temu, byliśmy świadkami pierwszej w tym sezonie rywalizacji Wisły z Cracovią. Myślę, że wszyscy doskonale ten mecz pamiętają. Ponad 25 tysięcy wiślackich serc na trybunach, kiepski początek meczu, bramka dla gości. Czas nieubłaganie płynął, do końca spotkania pozostało kilkanaście minut i niewiele wskazywało na to, że po meczu przy Reymonta zapanuje prawdziwa euforia. Wtedy jednak sprawy w swoje ręce, a właściwie nogi, wziął nie kto inny jak on – Carlos Lopez „Carlitos”! Najpierw przepiękny indywidualny rajd i gol wyrównujący, a kilka minut przed końcem bramka na wagę trzech punktów.
Tamto zwycięstwo dało Białej Gwieździe nie tylko panowanie w Krakowie, ale także pozycję lidera Lotto Ekstraklasy. Dziś, cztery miesiące później, sytuacja tak kolorowo już nie wygląda. Choć mogła! Gdyby Wiślacy dowieźli do końca prowadzenie w Niecieczy, a później zagrali drugą połowę spotkania z Górnikiem tak, jak zagrali pierwszą, mogliśmy być nawet liderem. Tak się jednak nie stało i nie ma sensu dalej gdybać. Później przyszła jeszcze porażka z Wisłą Płock, po naprawdę katastrofalnej grze. Efekt? Zajmujemy obecnie dopiero ósme miejsce, a kilka dni temu z posadą pożegnał się Kiko Ramirez.
Od stycznia jego miejsce zajmie inny hiszpański szkoleniowiec – Joan Carrillo. Zanim to jednak nastąpi, czekają nas jeszcze dwa bardzo ważne spotkania. Pierwsze z nich – to najważniejsze – już dziś. A w nim „wodzem” Białej Gwiazdy będzie Radosław Sobolewski. Jeśli ktoś ma wykrzesać z naszych piłkarzy wolę walki, tak potrzebną przecież w derbach, to kto jak nie właśnie „Sobol”?
Będzie potrzebna walka i agresja, ale będą potrzebne też, a może przede wszystkim, umiejętności piłkarskie. I nie ma wątpliwości, że w tym aspekcie przewagę ma właśnie Wisła. Nie wiemy jaki plan na to spotkanie ma duet Sobolewski – Kmiecik. Pewne jest jednak, że trenerzy nie będą mogli skorzystać z kilku kontuzjowanych piłkarzy. Nadal są to Zdenek Ondrasek, Ivan Gonzalez, Fran Velez i Marko Kolar. Pozostali zawodnicy są gotowi do gry.
Warto wspomnieć też, co słychać po drugiej stronie barykady. Cracovia to aktualnie trzynasta drużyna w ligowej stawce, mająca na swoim koncie 19 punktów. W ostatniej kolejce podopieczni Michała Probierza przegrali 1:0 w wyjazdowym meczu z Lechem Poznań.
Już siedem lat czekamy na wyjazdowe zwycięstwo z Pasami. O siedem lat za długo. Miejmy nadzieję, że ten licznik zatrzyma się już dziś wieczorem i wszyscy razem będziemy mogli zaśpiewać, że to Wisła rządzi w Krakowie!
Dominik Budziński