Raport ze słonecznej Hiszpanii
Hiszpański obóz Białej Gwiazdy jest już bliżej mety niż startu. Wiślacy od 14 stycznia przebywają w Villareal, gdzie szlifują formę przed zbliżającą się rundą wiosenną. Na Półwyspie Iberyjskim spędzą jeszcze kilka dni, by 28 stycznia powrócić do Krakowa.

Zmiana bazy treningowej
Zanim Wiślacy na dobre rozpoczęli przygotowania, już musieli zmienić bazę treningową. Przez pierwsze dwa dni zajęcia toczyły się w ośrodku oddalonym o 40 kilometrów od Villareal - Marina d'Or. Tamtejsze boiska nie były jednak najwyższej jakości. Podjęto więc decyzję o zmianie bazy. Od tamtej pory Biała Gwiazda trenuje w Castellon, ośrodku treningowym Villareal CF. Tu boiska są już przygotowane perfekcyjnie, a dojazd zajmuje nawet mniej czasu niż w przypadku poprzedniej bazy.
Sparingi
Podopieczni Joana Carillo mają za sobą pierwszy sparing. Choć spotkanie rozpoczęło się dla Wisły idealnie, bo już w 9 minucie piękną bramkę zdobył Carlitos, to ostatecznie Biała Gwiazda uległa rezerwom miejscowego Villarealu 1:2.
Kolejny mecz czeka nas już jutro. Rywalem Wiślaków będzie były klub Joana Carillo – Videoton FC. Na zakończenie hiszpańskiego obozu zagramy jeszcze z koreańskim FC Seoul. To spotkanie zostanie rozegrane 27 stycznia.
Kontuzje
Niestety, Wiślaków tradycyjnie nie omijają kontuzje. Do zajęć wrócił już narzekający ostatnio na drobny uraz – Jesus Imaz. Tylko indywidualnie trenują natomiast Paweł Brożek, Patryk Plewka i Julian Cuesta. Zdecydowanie najgorszą wiadomością jest jednak uraz mięśniowy Kamila Wojtkowskiego, który wykluczy go z gry na kilka tygodni. Młody pomocnik przedwcześnie wrócił do Krakowa.
Na meczu La Liga
Nie samymi treningami piłkarz żyje. Dobrze wie o tym kierownictwo naszej drużyny. Wiślacy wybrali się więc na mecz hiszpańskiej Primera Divison. Żółta Łódź Podwodna z Villareal pokonała Levante 2:1, a piłkarze i sztab Białej Gwiazdy mogli zobaczyć kawał dobrego, hiszpańskiego futbolu.
autor: Dominik