Strefa Wisły

[ZAPOWIEDŹ] Wracamy do gry! Wisła - Jagiellonia

Wydaje się, że od ostatniego meczu o punkty z udziałem Wisły Kraków minęły już wieki... Burzliwy, sinusoidalny okres zimowy na całe szczęście dobiega już jednak końca i tylko godziny dzielą nas od pierwszego gwizdka przy R22 w 2020 roku! Na inaugurację rundy wiosennej do grodu Kraka przyjedzie Jagiellonia Białystok, a początek spotkania jest zaplanowany na godzinę 20:00.

Wahania nastrojów to ostatnimi czasy stały element życia każdego Wiślaka. Nie inaczej było tej zimy. Zamieszanie w sprawie właścicielskiej, skomplikowane procesy transferowe... Koniec końców jednak wszystko wyszło na prostą i na starcie z Jagą ruszamy pewni siebie, z głowami podniesionymi do góry, nastawieni bojowo do walki o ligowy byt. Jakościowe (przynajmniej na papierze) wzmocnienia składu i intensywnie przepracowany okres przygotowawczy pod okiem trenera Skowronka napawają optymizmem. Natomiast ostatecznie wszystko zawsze weryfikuje boisko - nie inaczej będzie tym razem.

Podsumujmy pokrótce ruchy Wisły na rynku transferowym. Po pierwsze, nie ma już z nami Kuby Bartosza (obecnie Stal Mielec), a także Emmanuela Kumaha (koniec wypożyczenia). W poszukiwaniu regularniejszej gry na wypożyczenia udali się także młodzi zawodnicy: Marcin Grabowski (Termalica) oraz Przemysław Zdybowicz (GKS Bełchatów). Znacznie ciekawiej wygląda rubryka przychodzących. Oprócz reprezentanta Kazachstanu, Georgija Żukowa, którego zakontraktowanie ogłoszono jeszcze w ubiegłym roku, udało się dopiąć sporo bardzo obiecujących wypożyczeń. W ten sposób przy Reymonta pojawili się: Mateusz Hołownia (Legia Warszawa, ostatnio wypożyczony do Śląska Wrocław), Hebert (japońskie JEF United Chiba), Nikola Kuveljić (serbskie FK Javor-Matis Ivanjica) i dwóch napastników - Lubomir Tupta (Hellas Verona) oraz najnowszy nabytek, Alon Turgeman (Austria Wiedeń). To powinno wydatnie wzmocnić najbardziej krytyczne pozycje, takie jak środek obrony i atak, a do tego wzmóc rywalizację w linii pomocy. CV tych zawodników są doprawdy imponujące. Nie mogą więc dziwić spore oczekiwania. Miejmy tylko nadzieję, że znajdą one odzwierciedlenie w rzeczywistości - i to jak najszybciej!

Z bólem serca, ale trzeba do tej beczki miodu dodać łyżkę dziegciu w postaci przypomnienia sytuacji w ekstraklasowej tabeli. Biała Gwiazda po 20 kolejkach plasuje się na przedostatnim, 15. miejscu z 17 punktami na koncie i stratą 4 oczek do pierwszej bezpiecznej, czyli 13. lokaty, którą obecnie okupuje Arka Gdynia. Przepaść dzieląca krakowian od pierwszej ósemki wydaje się być niemożliwa do zasypania na tak krótkim dystansie czasowym. Ósme miejsce po 20. serii gier zajmuje Wisła Płock, która zgromadziła do tej pory 30 punktów, a zatem o 13 więcej od swojej imienniczki z Krakowa. Przed ekipą Artura Skowronka 10 meczów - 30 punktów do zgarnięcia. Wydarzyć się może jeszcze naprawdę bardzo wiele...

Jagiellonia także ma za sobą intensywny czas. Przede wszystkim, białostoczanie zmienili trenera. Po długiej przygodzie z Ireneuszem Mamrotem od końca rundy jesiennej stery w Dumie Podlasia przejął Bułgar Ivaylo Petev. Z wypowiedzi trenera Skowronka na przedmeczowej konferencji prasowej można jasno wywnioskować, że styl gry Jagi diametralnie się zmieni. Czy na lepsze? Zobaczymy. Odpowiedzialność za wyniki Jagiellonii spadnie też na nowych zawodników, bowiem w szeregach tej drużyny byliśmy świadkami sporego przetasowania w tym okienku transferowym. Najbardziej bolesnymi stratami są na pewno wyprzedanie młodego napastnika Patryka Klimali, czy obrońcy Guilherme. Ponadto klub opuścili: Grzegorz Sandomierski, Marko Poletanović, Stefan Scepović, Luka Gugeshashvili (wypożyczenie) oraz Krsevan Santini. Do Bialegostoku przybyli za to: stoper Bogdan Tiru z Rumunii, napastnik Jakov Puljić z Chorwacji, młodziutki lewy obrońca Bartłomiej Wdowik, a także wypożyczony z Arsenalu bramkarz Dejan Iliev. Jagiellonia naturalnie jest znacznie wyżej w tabeli od Wisły, ale jej sytuacja także nie może być określona jako "stabilna". "Pszczółki" lawirują bowiem na granicy górnej i dolnej połowy tabeli, gdzie zresztą różnice punktowe są bardzo niewielkie i do końca ważyć się będą losy co najmniej kilku drużyn. A zatem nie może tu być mowy o jakimś okresie przejściowym, czy odpuszczaniu w ich wykonaniu.

 Ostatnie starcia Wisły z Jagiellonią to ostatnimi czasy bardzo trudne przeprawy dla Białej Gwiazdy, często oscylujące wokół remisu. Ostatni mecz obu drużyn to wygrana Jagi w Białymstoku 3:2. Gole dla Białej Gwiazdy strzelali wówczas Paweł Brożek i Aleksander Buksa. Ostatni mecz przy R22 skończył się remisem 2:2 po dublecie Marko Kolara. 

Emocje przed pierwszym spotkaniem są ogromne. Oczekiwania również. Czy piłkarze wytrzymają presję wyniku? Czy kibice dopiszą? Przekonamy się już w sobotę! Nie może zabraknąć Was na stadionie! Do boju, Wisełko! 

Back to Top