Fatalna passa trwa dalej
Czarne chmury gromadzą się nad stadionem przy Reymonta. Po kiepskich spotkaniach ze Śląskiem Wrocław i Górnikiem Łęczna przyszła kolej na pojedynek z bezpośrednim sąsiadem z tabeli – Podbeskidziem Bielsko-Biała. Choć po pierwszej połowie wszystko wyglądało dobrze to ostatecznie Biała Gwiazda zeszła z boiska pokonana.
Od początku spotkania to Wisła była stroną dominującą, choć nie przekładało się to na wiele sytuacji bramkowych. Niezwykle aktywny był Rafał Wolski, który w 9 minucie po ładnej akcji wywalczył rzut wolny a dziesięć minut później kąśliwym strzałem próbował zaskoczyć Zubasa. Chwilę później piętą strzelał Ondrasek ale jego strzał został zablokowany. Podbeskidzie przebudziło się dopiero w 27 minucie – Robert Demjan sprytnie uniknął spalonego i z bliskiej odległości uderzył głową, Michał Miśkiewicz był jednak na posterunku. To właśnie nasz bramkarz w 39 minucie zagrał długą piłkę na Zdenka Ondraska, ten najpierw wymienił podania z Rafałem Wolski a ostatecznie umieścił piłkę w okienku bramki rywala – na tablicy wyników 1:0. Już minutę później czeski napastnik mógł wykorzystać błąd „Górali” i podwyższyć prowadzenie, do szczęścia zabrakło niewiele.
Drugą połowę Wiślacy znów zaczęli z animuszem, swoje szanse po stałych fragmentach zmarnowali Ondrasek i Cywka. Jak głosi stare piłkarskie powiedzenie – niewykorzystane sytuacje się mszczą. Tak też się stało, w 62 minucie piłkę ręką w polu karnym zagrał Rafał Pietrzak i sędzia wskazał na jedenasty metr. Nie pomylił się Mateusz Możdzeń i ku zaskoczeniu wszystkich mieliśmy remis. Podbeskidzie poszło za ciosem, po kilkunastu minutach nieśmiałych ataków z obu stron wprowadzony z ławki Tarnowski podaje do innego rezerwowego – Stefanika, ten nie marnuje dobrej okazji i wyprowadza gości na prowadzenie. Do końca spotkania podopieczni Tadeusza Pawłowskiego grali już bardzo chaotycznie próbując długimi piłkami zagrozić rywalom, niestety bezskutecznie. Do końca meczu wynik już się nie zmienił, Wisła znów przegrała, została prześcignięta przez dzisiejszego rywala i aktualnie zajmuje piętnaste miejsce w tabeli.
Wisła Kraków 1-2 Podbeskidzie Bielsko-Biała
Zdeněk Ondrášek 38 - Mateusz Możdżeń 64 (k), Samuel Štefánik 80
Wisła:1.Michał Miśkiewicz- 5.Boban Jović, 8.Alan Uryga, 4.Maciej Sadlok, 2.Rafał Pietrzak- 88.Patryk Małecki(69, 9.Rafał Boguski), 19.Tomasz Cywka, 10.Denis Popovič(81, 23.Paweł Brożek), 27.Rafał Wolski, 7.Witalij Bałaszow(81, 13.Krzysztof Drzazga) - 14.Zdeněk Ondrášek.
Podbeskidzie:1.Emilijus Zubas- 10.Marek Sokołowski, 24.Jozef Piaček, 2.Paweł Baranowski, 4.Oleg Wierietiło- 8.Jakub Kowalski(77, 31.Paweł Tarnowski), 7.Mateusz Możdżeń, 11.Anton Sloboda(57, 13.Samuel Štefánik), 20.Mateusz Szczepaniak, 14.Damian Chmiel- 23.Robert Demjan (69, 6. Kohei Kato)
sędziował:Tomasz Kwiatkowski(Warszawa).
widzów: 10 057.