Z Jagą tylko trzy punkty!
Już dziś kolejna drużyna przyjeżdża do Grodu Kraka, aby zmierzyć się z Wisłą. O godzinie 20:30 krakowianie podejmować będą Jagiellonię Białystok.
Chociaż słowo „gród” może wywoływać obecnie szyderczy uśmiech na twarzy w kontekście występów Białej Gwiazdy na swoim stadionie. Żeby przypomnieć sobie ostatnie zwycięstwo naszego Klubu na R22, musimy cofnąć się aż do końca sierpnia zeszłego roku, kiedy to krakowianom uległ Śląsk Wrocław. Najwyższy czas przerwać tę fatalną passę!
Trener Wdowczyk swoją przygodę z krakowskim klubem rozpoczął od okazałego triumfu nad beniaminkiem z Niecieczy, przerywając tym samym czarną serię 11 ligowych potyczek bez zwycięstwa. Dzisiejszego wieczoru będzie miał okazję zaprezentować się przed swoją publicznością i każdy dopuszcza chyba tylko jeden scenariusz - trzy punkty muszą zostać w Krakowie!
Sytuacja Wisły na wiosnę bardzo mocno się skomplikowała. Serie niepowodzeń, wymiany trenerów - to wszystko wprowadzało na pewno bardzo niepożądany teraz chaos. Trzeba jednak mieć nadzieję, że tym razem zarząd podjął odpowiednią decyzję i Wdowczyk to właściwy człowiek na właściwym miejscu. Dzięki ostatniemu zwycięstwu Biała Gwiazda wygrzebała się ze strefy spadkowej, spychając do niej przyjaciół z Wrocławia. Do końca rundy zasadniczej pozostały 3 kolejki, lecz do ostatecznych rozstrzygnięć wciąż jeszcze bardzo daleko. Dotychczas w 27 meczach Wisła zdobyła 29 punktów (-1pkt decyzją związku), lecz tabela nie jest aż tak dramatyczna jak mogłoby się wydawać. Różnica między 14. Wisłą a 8. Jagiellonią to zaledwie 6 punktów, a zatem jak mawia klasyk: wciąż mamy jeszcze matematyczne szanse na pierwszą ósemkę...
Dzisiejszy rywal Białej Gwiazdy do tej pory zdobył 35 punktów, co plasuje go właśnie na 8. pozycji. W 2016 roku białostoczanie wygrali trzy z sześciu swoich ligowych meczów, dorzucając do tego jeden remis. W ostatniej kolejce pokonali oni u siebie Górnika Łęczna 1:0, a z ostatniego wyjazdu musieli wracać... z bagażem 5 bramek, które w Gdańsku załadowała im Lechia! W połączeniu z ofensywnym stylem gry Wisły może to dać naprawdę wybuchową mieszankę - pod warunkiem, że Wiślacy zachowają skuteczność z ostatniego spotkania. Ostatni pojedynek tych dwóch drużyn to okazałe zwycięstwo Wisły w Białymstoku aż 4:1. Oby i to okazało się dobrym omenem. Ich styl gry bazuje przede wszystkim na skomasowanej obronie, szybkim kontrataku i wyciśnięciu maksimum ze stałych fragmentów gry. Warto przypomnieć, że w zespole prowadzonym przez Michała Probierza od zimy występuje wychowanek i kibic Wisły, Łukasz Burliga, który śmiało może spodziewać się ciepłego przywitania na stadionie przy Reymonta.
Nowy opiekun Wisły na konferencji prasowej potwierdził, że nikt przed meczem z Jagą nie doznał kontuzji. To oznacza, że trener będzie miał do dyspozycji wszystkich zawodników, oprócz: Emmanuela Sarkiego, Wilde-Donalda Guerriera oraz Krzysztofa Mączyńskiego. Ponadto, Wdowczyk postanowił przywrócić do meczowej osiemnastki Alana Urygę kosztem Krzysztofa Drzazgi.
Chyba każdy na R22 zdążył zapomnieć już jak smakuje zwycięstwo. Mimo to, fani Wisły to przede wszystkim wierność i prawdziwi kibice nigdy nie odwrócili się od Klubu. Czas najwyższy, by piłkarze wreszcie odwdzięczyli się im za to, co robią. Nie ma innej opcji niż pewne trzy punkty! Tylko zwycięstwo, Wisełko!
Autor: Mikołaj Baran