Strefa Wisły

Bezbarwna Wisła poległa w Gdyni

Po bardzo słabej grze Wisła uległa w Gdyni miejscowej Arce. W wyjściowej jedenastce zobaczyliśmy tylko jedną zmianę w porównaniu ze spotkaniem z Pogonią. Krzysztofa Drzazgę zastąpił Rafał Boguski. Gra Wiślaków wyglądała jednak dużo gorzej niż tydzień temu, co w połączeniu ze znakomitym występem graczy Gregorza Nicińskiego przyniosło nam wysoką porażkę, aż 0:3.

Jeśli kibice Białej Gwiazdy liczyli na podobny początek spotkania jak w meczu z Pogonią to szybko te oczekiwania musieli zweryfikować. Od pierwszej minuty stroną przeważającą byli gospodarze i już w 3 minucie mogli wyjść na prowadzenie, ale Marcus Da Silva skiksował po świetnej wrzutce Bożoka. Co się odwlecze to nie uciecze. Pięć minut później z kilkunastu metrów uderzył Sambea, piłka odbiła się jeszcze od jednego z piłkarzy Wisły i wpadła w okienko bramki Michała Miśkiewicza. Żółto-niebiescy nie rezygnowali i raz po raz wyprowadzali bardzo groźne ataki. W 21 minucie dopięli swego, a bardzo pomógł im w tym Michał Miśkiewicz. Golkiper Białej Gwiazdy wypuścił z rąk dośrodkowaną piłkę, a po chwili w bramce umieścił ją Dariusz Zjawiński.

Pierwszą dobrą sytuację podopieczni Dariusza Wdowczyka stworzyli sobie dopiero w 30 minucie, jednak dośrodkowania Adama Mójty nie przeciął Rafał Boguski. Najlepszą okazję w pierwszej połowie Wisła stworzyła sobie natomiast dziesięć minut później. Świetnie w polu karnym zastawił się Ondrasek, piłkę przejął Boguski ale uderzył tylko w poprzeczkę. Do przerwy 2:0 dla gospodarzy.

Początek drugiej połowy to od razu znakomita okazja na zmniejszenie strat. Strzał Pawła Brożka z trudem obronił jednak Konrad Jałocha. Biała Gwiada z upływem czasu grała coraz lepiej. Aktywny był zwłaszcza Krzysztof Mączyński, który w przerwie zmienił Petara Brleka. W 59 minucie to właśnie reprezentant Polski kąśliwym uderzeniem próbował pokonać Jałochę, a po chwili zrobił to ponownie. Atak Wiślaków nabierały coraz większego tempa, w 70 minucie meczu z dobrej strony pokazał się do tej pory niewidoczny Małecki, ale jego strzał lecący w świato bramki zablokował kolega z drużyny. Gospodarze ograniczali się w drugiej części gry do kontry i w 75 minucie mogli podwyższyć prowadzenie. Strzał Miroslava Bożoka poszybował jednak nad bramką. Arkowcy nie zrezygnowali z dalszych prób i w 81 minucie jeszcze podwyższyli prowadzenie. Po zagraniu ręką Zachary Tomasz Kwiatkowski podyktował rzut karny, zamieniony na bramkę przez Marcusa Da Silvę. Do końca spotkania nic już się nie wydarzyło i bolesna porażka w Gdyni stała się faktem.

Arka Gdynia 3:0 Wisła Kraków
Sambea 8, Zjawiński 21, Da Silva 81

Arka: Jałocha - Socha, Sołdecki, Marcjanik, Warcholak - Da Silva (Yussuf), Łukasiewicz, Sambea, Bożok, Szwoch (Marciniak) - Zjawiński (Siemaszko)
Wisła: Miśkiewicz - Mójta (Pietrzak), Uryga, Cywka, Sadlok, Bartosz (Zachara) - Małecki, Brlek (Mączyński), Boguski - Brożek, Ondrasek

Back to Top