Strefa Wisły

Pechowy Wrocław znów nie daje punktów

Wisła jest stroną dominującą w wyjazdowym meczu ze Śląskiem, a przegrywa 0:1. Znacie ten scenariusz? Tak było rok temu, tak niestety było i dziś. Bramka Joana Romana z 78. minuty zdecydowała o kolejnej porażce w delegacji. GM 2959

Choć pierwsza połowa nie zachwycała, to Wisła stworzyła pierwszą groźną okazję. Już w 3 minucie po rzucie rożnym główkował Arkadiusz Głowacki, ale Pawełek na raty oddalił zagrożenie. W 19 minucie w pole karne bardzo dobrze wszedł Tomasz Cywka, wyłożył piłkę Petarowi Brlekowi, ale Chorwat fatalnie skiksował. To mogło i powinno być 1:0 dla Białej Gwiazdy. Do końca pierwszej nie wydarzyło się już wiele więcej.

Po przerwie dominacja Wisły nabrała bardzo dużych rozmiarów. Tuż po pierwszym gwizdku z wolnego próbował jeszcze Dankowski, ale następne kilkadziesiąt minut to zdecydowana przewaga podopiecznych Kiko Ramireza. Popłoch w defensywie drużyny grającej na zielono siali szczególnie Patryk Małecki i Maciej Sadlok. W 64 minucie groźnie strzelał jeszcze Mączyński, ale to co ważniejsze wydarzyło się cztery minuty później. Małecki znów wymanewrował Dankowskiego i znalazł się tuż przed Mariuszem Pawełkiem. Efekt? Strzał tuż obok bramki. To była zdecydowanie najgroźniejsza sytuacja krakowian. Znów potwierdziło się, że niewykorzystane sytuacje się mszczą. Po jednym z nielicznych wypadów Śląska, piłkę dostał Joan Roman i pewnym strzałem pokonał Załuskę. Do końca Wisła nie była już w stanie na poważnie zagrozić rywalom i znów przegrywa na wyjeździe.

Śląsk Wrocław 1:0 (0:0) Wisła Kraków
Joan Roman 76                                                                                                                                                              

Śląsk: Pawełek – Pawelec, Celeban, Kokoszka, Dankowski – Riera (Roman), Kovacević, Morioka, Madej, Pich – Biliński (Alvarinho)

Wisła: Załuska – Sadlok, Gonzalez, Głowacki, Cywka – Małecki, Llonch, Mączyński, Brlek (Videmont), Boguski (Stilić) – Brożek (Ondrasek)

Back to Top