Strefa Wisły

Podział punktów w Warszawie

Jeśli nie możesz wygrać – zremisuj. Tak głosi jedno z głównych haseł obowiązujących w futbolu. Podobne uczucia można mieć po dzisiejszym spotkaniu. Wisła mogła wygrać, ale i przegrać na Łazienkowskiej. Na gola Petara Brleka z rzutu karnego, odpowiedział strzałem głową Artur Jędrzejczyk.

 

Niewiele działo się w pierwszej części spotkania. Obie drużyny nie chciały odkryć przed rywalami wszystkich kart, a liczbę groźnych sytuacji z obu stron można było policzyć na palcach jednej ręki. W 14 minucie pierwszy raz pokazał się Patryk Małecki. Skrzydłowy Wisły zakręcił Adamem Hlouskiem, ale jego dośrodkowanie okazało się zbyt mocne. Kilkanaście minut później groźnie zrobiło się pod polem karnym Białej Gwiazdy. Legioniści sprytnie rozegrali rzut rożny, ale ostatecznie sytuację wyjaśnił jeden z naszych defensorów. 41 minuta przyniosła kolejną sytuację dla Wisły, ale strzał Brożka z ostrego konta trafił tylko w boczną siatkę. Do przerwy bez bramek, ale i bez większych emocji.

W drugiej połowie bardzo aktywny był Petar Brlek. W 49 minucie chorwackiego pomocnika siłą musiał powstrzymać Thibault Moulin, za co obejrzał od sędziego Stefańskiego żółtą kartkę. Dwie minuty później groźny strzał oddał Vadis Odjidja-Ofoe. Futbolówka przeleciała jednak kilka metrów ponad bramką. To co najważniejsze, wydarzyło się w 57 minucie. Petar Brlek górnym zagraniem wypatrzył w polu karnym Pawła Brożka, a po chwili nasz kapitan został powalony przez Macieja Dąbrowskiego. Arbiter nie miał wątpliwości – rzut karny dla Wisły. Pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Brlek. Gospodarze ruszyli do ataku. Na murawie pojawił się Guilherme, który mocno rozruszał ataki Legii. To Wisła była jednak bliższa kolejnej bramki. Brożek wycofał piłkę do Brleka, a Chorwat mocnym strzałem z dystansu próbował pokonać Malarza. Golkiper Wojskowych spisał się jednak bez zarzutu. W 75 minucie było już 1:1. Zdrzemnął się Sadlok, a jego błąd wykorzystał Jędrzejczyk. Minutę później sytuacja Białej Gwiazdy mogła się skomplikować jeszcze bardziej. Fatalny błąd popełnił Mączyński. Z prezentu nie skorzystał jednak Hamalainen. Obie drużyny nie rezygnowały z kolejnych ataków, ale bramki do końca meczu już nie padły.

Biała Gwiazda remisuje na ciężkim terenie w Warszawie. Już w najbliższą sobotę na Reymonta przyjedzie Lechia Gdańsk. Ewentualne zwycięstwo może przedłużyć nasze szanse na europejskie puchary.

Legia Warszawa 1:1 Wisła Kraków

75’ Jędrzejczyk – Brlek 58’ k.

Legia: Malarz – Hlousek, Dąbrowski, Pazdan, Jędrzejczyk – Nagy (Szymański), Kopczyński (Guilherme), Moulin, Odjidja-Ofoe, Radović – Necid (Hamalainen)

Wisła: Załuska – Sadlok, Uryga, Gonzalez, Cywka – Małecki (Ondrasek), Llonch, Mączyński, Brlek, Boguski (Bartosz) – Brożek (Zachara)

Sędziował Daniel Stefański

Back to Top