Strefa Wisły

Ta ostatnia niedziela...

Przed nami ostatnia już kolejka sezonu, który był dla nas, sympatyków Wisły, przeogromnym rollercoasterem. Na podsumowania przyjdzie jeszcze czas - teraz należy jeszcze dokończyć dzieła w obecnej kampanii. Na pożegnanie z ligą na stadion przy R22 przyjedzie Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Początek tego spotkania już w niedzielę o godzinie 18:00.

GM 5321

Niecieczanie z pewnością uznają ten sezon za bardzo udany. Choć zapalczywi kibice Termalici krzyczeli do swoich piłkarzy, że hańbią ich barwy, a serię nieco gorszych wyników głową przypłacił trener Czesław Michniewicz, porywał się z motyką na słońce ten, który oczekiwał od tego zespołu wyniku jeszcze lepszego, niż osiągnęli. Awans Słoników do górnej ósemki, a przez to zapewnienie utrzymania, to plan wykonany ze sporą nawiązką - nie można tego traktować inaczej. W 36 spotkaniach Termalica uzyskała 22 punkty, a składało się na to: 12 zwycięstw, 7 remisów i 17 porażek. Przed ostatnią serią gier zajmują oni 8. lokatę, lecz ich sytuacja w tabeli wciąż może ulec małej poprawie. Taką samą liczbę oczek ma bowiem wyprzedzająca ich siódma Pogoń Szczecin i przy odpowiednim ułożeniu rezultatów Niecieczanie nadal mogą ich przeskoczyć. W grupie mistrzowskiej ta drużyna jest wyraźnie czerwoną latarnią - w 6 meczach uzyskali oni zaledwie 1 punkt dzięki bramkowemu remisowi z sąsiadem w tabeli, Pogonią w Szczecinie. Pozostałe pięć spotkań to same porażki i liczymy, że ten ich trend zostanie podtrzymany także w Krakowie. W ostatniej kolejce podopieczni trenera Marcina Węglewskiego nieznacznie ulegli Jagiellonii przed własną publicznością 1:2.

Wisła natomiast do końca będzie walczyć o 5. pozycję na zakończenie rozgrywek. Obecnie Biała Gwiazda ma na koncie 26 punktów, dzięki 14 zwycięstwom, 6 remisom oraz 16 porażkom, co daje jej 6. miejsce, a do piątej Korony Kielce brakuje dwóch oczek. Kielczanie równolegle do meczu Wisły będą podejmować na wyjeździe zespół Pogoni Szczecin. Tym razem zdecydowanie więc będziemy trzymali kciuki za Portowców. Runda mistrzowska w wykonaniu Wisły na papierze wygląda sto razy gorzej, niż rzeczywiście prezentowali się podopieczni trenera Kiko Ramireza. I choć czasu nie cofniemy, trzeba przyznać, że chociażby po takim meczu, jak ten z ostatniej kolejki w Poznaniu, gdzie ulegliśmy Lechowi 1:2 po bardzo dobrej grze, serce rośnie mniej więcej proporcjonalnie do apetytów na jeszcze lepsze rezultaty w nowej kampanii.

Ligowa rywalizacja pomiędzy Wisłą a Termalicą siłą rzeczy nie jest zbyt długa - trwa ona całe pięć spotkań. Trzy z nich krakowianie rozstrzygnęli na swoją korzyść, a dwukrotnie padał remis. Ostatnie starcie obu ekip miało miejsce w kwietniu - wówczas Wiślacy pokonali rywali na ich terenie 3:2. Bramki dla gości strzelali wtedy Petar Brlek i Mateusz Zachara. Za to ostatnim razem, gdy to zespół z Niecieczy był w roli przyjezdnego, przy R22 padł wynik 2:0 dla Wisły po dwóch golach Zdenka Ondraska.

Trener Kiko Ramirez będzie musiał trochę pomanewrować składem na to spotkanie. W kadrze zabraknie bowiem kontuzjowanych: Macieja Sadloka i Pola Lloncha, a także przebywającego na zgrupowaniu reprezentacji Polski Krzysztofa Mączyńskiego. Jego vis-a-vis nie będzie miał prościej, gdyż w ekipie Termalici kontuzje leczą Gergel i Smuczyński, a pauzę za kartki będzie musiał odbyć Gutkovskis.

Nie jest to mecz o mistrzostwo świata, trzeba jednak wyjść i zostawić po sobie jak najlepsze wrażenie. Trzeba po raz ostatni spiąć się i powalczyć o ligowe punkty, by, podsumowując sezon, można z podniesionym czołem powiedzieć - zrobiliśmy wszystko, żeby skończyć rozgrywki jak najwyżej. Ta ostatnia niedziela... Do boju, Wisełko!

 

Back to Top