Strefa Wisły

Pokazać kto rządzi w Krakowie

Na takie mecze czeka się cały sezon. Już dziś przy Reymonta wielkie piłkarskie święto. Po raz 194. o panowanie w grodzie Kraka powalczą ze sobą Wisła i Cracovia. Pierwszy gwizdek o 20.30.

 

Nastroje w ekipie Białej Gwiazdy dawno nie były tak dobre. Wisła zaczęła ligowy sezon najlepiej od lat. W miniony wtorek pokonała też pierwszą przeszkodę w krajowym pucharze. Po przeciętnym meczu krakowianie pokonali Wisłę Płock 2:1. Kto jednak za jakiś czas będzie pamiętał o stylu? Nie mamy nic przeciwko, żeby Wiślacy kończyli w ten sposób każdy kolejny mecz.

Polepsza się też sytuacja kadrowa. Na dzisiejszej konferencji prasowej Kiko Ramirez oznajmił, że ma do dyspozycji wszystkich zawodników, a w tym tygodniu do drużyny dołączyło też dwóch nowych graczy. Ze Manuel i Vullnet Basha, bo o nich mowa, swoje piłkarskie CV mają bardzo dobre. Czas więc, aby potwierdzili swoją przydatność na boisku.

Stawka spotkania może okazać się zresztą jeszcze większa. Jeśli grające swój mecz bezpośrednio przed nami - Zagłębie Lubin - nie wygra w Poznaniu, wówczas piłkarze Kiko Ramireza zagrają nie tylko o panowanie w Krakowie, ale też w ligowej tabeli.

O ile przy Reymonta wszystko gra i buczy, to po drugiej stronie Błoń nie jest już tak kolorowo. Cracovia ma za sobą dwie porażki ligowe z rzędu, które sprawiły, że Pasy przed rozpoczęciem kolejki mają na koncie ledwie cztery punkty, w efekcie czego zajmują dopiero czternaste miejsce.

Humor Michałowi Probierzowi mogło nieco polepszyć odniesione po rzutach karnych zwycięstwo z GKS-em Tychy, po którym nasi sobotni rywale awansowali do 1/8 finału Pucharu Polski. Co ciekawe, Cracovia może być naszym ewentualnym rywalem w ćwierćfinale tych rozgrywek.

Pasów nie omijają problemy kadrowe. Przy Reymonta na pewno nie zagrają Damian Dąbrowski, Diego Ferraresso, Sebastian Steblecki, Adam Wilk, Mateusz Szczepaniak i Miroslav Covilo. Zwłaszcza nieobecność pierwszego i ostatniego z wymienionych, może przyprawiać przy Kałuży o wielki ból głowy.

W sobotni wieczór Wiślacy będą mogli liczyć na wielkie wsparcie trybun. Na ponad dobę przed meczem, sprzedanych zostało ponad 21 tysięcy biletów. Można więc śmiało prognozować, że stadionie pojawi się ponad 25 tysięcy wiślackich gardeł. A to może, a nawet powinno ponieść Białą Gwiazdę do pewnego zwycięstwa. Innej opcji nie widzimy. Jazda Jazda Jazda!

Arbitrem spotkania będzie Daniel Stefański z Bydgoszczy.

 

Dominik Budziński

Back to Top