Strefa Wisły

Głowacki: Zwycięstwo wywalczone w taki sposób smakuje jeszcze lepiej

Niezwykle ciężki mecz mają za sobą zawodnicy Białej Gwiazdy, którzy w sobotę wieczorem mierzyli się w Wielkich Derbach Krakowa z Cracovią. Podopieczni trenera Kiko Ramireza nie tylko odnotowali cenne zwycięstwo nad Pasami 2:1, ale także awansowali na pierwsze miejsce w tabeli Lotto Ekstraklasy. 

 

Niekorzystny dla Wisły wynik utrzymywał się aż do 81. minuty. Gra do samego końca opłaciła się jednak Białej Gwieździe, która może celebrować zwycięstwo w meczu derbowym. „Starcie z Cracovią kosztowało nas sporo nerwów, zwłaszcza, że nasza gra nie wyglądała tak, jak oczekiwaliśmy. Przede wszystkim nie udało się nam zrealizować przedmeczowych założeń, co było naszym największym problemem. Do końca jednak wierzyliśmy w zwycięstwo, brnęliśmy z wiarą do przodu i udało się” – odetchnął z ulgą po ostatnim gwizdku arbitra Arkadiusz Głowacki.

Bezapelacyjnym bohaterem widowiska przy R22 jest Carlos Lopez, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. „Proszę sobie wyobrazić co czują zawodnicy, którym nic nie wychodzi w meczu derbowym. Na szczęście w pewnym momencie „Carlitos” wziął sprawy w swoje nogi i odwrócił losy spotkania. Zwycięstwo wywalczone w taki sposób smakuje jeszcze lepiej, zwłaszcza, że zdajemy sobie sprawę, iż mogło się wydarzyć wszystko. Niekoniecznie rywalizacja musiała zakończyć się korzystnym dla nas wynikiem. Trudno jednak powiedzieć, że był to przypadek, skoro nie pierwszy raz wygrywamy w podobnych okolicznościach. Chcielibyśmy, aby stało się to regułą” – kontynuował. „Pierwsza bramka „Carlitosa” to duża rzecz. Zawsze tak jest, że o sile drużyny stanowią indywidualności, które w pewnym momencie biorą ciężar gry na swoje barki. Jeśli w zespole nie brakuje zawodników, którzy nie boją się tej odpowiedzialności, to mamy pełen sukces” – dodał „Głowa”.

Na pytanie, co zdaniem kapitana Białej Gwiazdy przesądziło o zwycięstwie nad Cracovią, Głowacki odpowiedział: „Myślę, że wszystko ma znaczenie. Nie można wskazać jednego aspektu, który wpływa na końcowy rezultat. Oczywiście, czasami tak jest, że jeden czynnik decyduje o wyniku, ale dzisiaj było ich kilka. Na pewno wpływ miała i czerwona kartka i późniejsze zmiany ofensywne”.


Karolina Biedrzycka

Back to Top