Wojtkowski: jestem gotowy!
Dużo ożywienia w słabą grę Wiślaków wniósł młody Kamil Wojtkowski, który pojawił się na boisku w drugiej połowie. To on o mały włos nie wyprowadził nas na prowadzenie, a w dodatku zaliczył asystę przy drugim trafieniu Carlitosa.

„Asysta bardzo cieszy, bo po to wchodzę na boisko, żeby dać zespołowi jak najwięcej i myślę, że dzisiaj ten plan wykonałem. Starałem się być skoncentrowany jeżeli chodzi o defensywę i myślę, że było okej, ale najbardziej cieszę się ze zwycięstwa. Trzy punkty zostały zdobyte, ale po ciężkim meczu. Remis do połowy i cały czas ten wynik się utrzymywał. W drugiej połowie też ciężko było stworzyć sobie dogodną sytuację do strzelenia bramki. Niestety i takie mecze się zdarzają, a w nich najważniejsza jest koncentracja z tyłu, żeby nic przypadkowego nie wpadło. Udało nam się to zrealizować, a że z przodu stworzyliśmy sobie sytuacje i je wykorzystaliśmy to dzisiaj to my przypisujemy sobie trzy punkty”
„Myślę, że jestem gotowy na to, żeby grać i to nie jest kwestia "dawania szans". Myślę, że widać, czy to w meczach, czy na treningach, że jestem gotowy, żeby tutaj między tymi piłkarzami pokazać się z dobrej strony.
Jeżeli chodzi o mój ewentualny występ w pucharowym meczu pucharowym to pozostawiam to do decyzji trenera. Każdy piłkarz dąży do tego, żeby jak najwięcej grać i żeby w każdym meczu dawać drużynie jak najwięcej, ale również żeby zaczynać mecze w podstawowym składzie. Jeżeli będzie taka okazja, to będę szczęśliwy i zadowolony dając z siebie sto procent"- dodał młody skrzydłowy Białej Gwiazdy