Godnie zakończyć rok. Gramy z Zagłębiem
Ekstraklasowe granie w 2017 roku wkracza na ostatnią prostą. Jutrzejsze spotkanie z Zagłębiem Lubin będzie ostatnim, jakie Biała Gwiazda rozegra przed zimową przerwą. Początek meczu o godzinie 18 przy Reymonta! 
Fatalne nastroje po domowych porażkach z Górnikiem i Wisłą Płock, w ciągu kilku dni zamieniły się w euforię po zwycięskich Wielkich Derbach Krakowa. Podopieczni Radosława Sobolewskiego nie mieli litości dla ekipy Pasów i niewątpliwie w dużym stopniu zrehabilitowali się za wcześniejsze niepowodzenia, wygrywając aż 4:1.
Gra Wiślaków w ciągu kilku dni zmieniła się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Czy tak dobrym czarodziejem jest nasz tymczasowy trener? Czy może wpływ na taki obrót spraw miały inne kwestie? Tego nie wiemy. Zwycięstwo było jednak potrzebne jak tlen i wydaje się, że teraz przy Reymonta powinno oddychać się dużo lepiej. Pozostaje mieć nadzieję, że środowy występ nie był tylko pozytywnym wypadkiem przy pracy i Wiślacy potwierdzą swoją dobrą dyspozycję w jutrzejszym starciu z Miedziowymi.
Problemem duetu Sobolewski – Kmiecik są na pewno absencje kartkowe, które eliminują z gry Pola Lloncha i Victora Pereza. Kto będzie więc partnerem Vullneta Bashy w środku pola? Swoją szansę ponownie może dostać Tibor Halilović, ale szkoleniowiec Wisły – pytany o to na konferencji prasowej – nie wyklucza także, że na pozycję środkowego pomocnika wróci… Tomasz Cywka. Nie można zapominać również o będącym w niezłej formie Kamilu Wojtkowskim, który jeszcze tydzień temu był przecież zawodnikiem pierwszego składu i na tle fatalnej wówczas Wisły, prezentował się przynajmniej przyzwoicie.
Ewentualne zwycięstwo może dać Białej Gwieździe awans na czwartą lub piątą pozycję w tabeli. Porażka sprawi natomiast, że na pewno wyprzedzi nas właśnie Zagłębie Lubin, które na ten moment zajmuje ósme miejsce, mając na koncie 29 punktów. Lubinianie od niedawna są prowadzeni przez byłego reprezentanta Polski – Mariusza Lewandowskiego – i na pewno w ich przypadku również można mówić o „efekcie nowej miotły”. W trzech ligowych meczach pod jego wodzą, Miedziowi jeszcze nie przegrali. Niekwestionowaną gwiazdą ekipy z Lubina jest Jakub Świerczok, który w trzech ostatnich meczach strzelił aż sześć goli.
W jakich nastrojach spędzimy dwa miesiące przerwy od ligowej piłki? O tym zdecydują jutro piłkarze Wisły. Miejmy nadzieję, że Biała Gwiazda zakończy pierwszą część rozgrywek tak, jak ją rozpoczęła, a więc od zwycięstwa! Jazda Jazda Jazda!
Arbitrem spotkania będzie Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).
Dominik Budziński