Strefa Wisły

Kiedy jak nie dziś? Ze Śląskiem pod presją

Zaledwie cztery dni temu Wisła rywalizowała jeszcze w Białymstoku, a już dziś czeka ją kolejne ligowe spotkanie. Na Reymonta przyjeżdża prowadzony przed Tadeusza Pawłowskiego – Śląsk Wrocław. Pierwszy gwizdek o godzinie 20.30.

 

 W pięciu tegorocznych spotkaniach Biała Gwiazda tylko raz zdołała zdobyć trzy punkty. Dziś koniecznie musi zrobić to po raz drugi. Po pierwsze - zajmujemy obecnie dopiero ósme miejsce, a przewaga nad Arką i Cracovią nie jest duża. Po drugie – na horyzoncie widać już nadchodzące mecze z Legią i Lechem. Po trzecie – kto może być lepszym rywalem na przełamanie, jeśli nie drużyna, która z delegacji notorycznie wraca bez punktów, a nawet na własnym stadionie ma ostatnio problemy z wygrywaniem?

Choć gra podopiecznych Joana Carillo momentami wygląda naprawdę dobrze, nie przekłada się na to na znaczące zdobycze punktowe. Mimo ogromnej przewagi nie udało się pokonać kieleckiej Korony. Również w Białymstoku krakowianie mieli swoje doskonałe szanse. Kto wie, jak potoczyłby się pojedynek z Jagiellonią, gdyby nie indolencja strzelecka Carlitosa.

W porównaniu do ostatniej potyczki w Białymstoku, dziś Carillo będzie miał większy komfort wyboru. Absencję za kartki odcierpiał już Maciej Sadlok, a urazy wyleczyli Arkadiusz Głowacki i Jakub Bartkowski. Żeby jednak nie było tak kolorowo, tym razem z kontuzją zmaga się Marcin Wasilewski. Ponadto, na murawie na pewno nie zobaczymy Ivana Gonzaleza i Vullneta Bashy.

Nasz dzisiejszy rywal to aktualnie jedenasta drużyna w ligowej tabeli. We Wrocławiu humory nie są w ostatnim czasie najlepsze. W tym roku Śląsk jeszcze nie wygrał. Trzy mecze wyjazdowe zakończyły się trzema porażkami. Na własnym stadionie, w dwóch meczach udało się zdobyć dwa punkty. W między czasie doszło też do zmiany na ławce trenerskiej. Jana Urbana zastąpił Tadeusz Pawłowski. Co ciekawe, ostatnie zwycięstwo w delegacji Śląsk odniósł… w poprzednim sezonie. Wrocławianie mają też swoje problemy kadrowe. W dzisiejszym spotkaniu nie wystąpią m.in. Marcin Robak, Đorđe Čotra, Michał Mak, Kamil Dankowski i nasz były zawodnik – Boban Jović.

Zwycięstwo w dzisiejszym meczu to absolutny obowiązek Wisły. Wierzymy, że piłkarze doskonale o tym wiedzą i po dzisiejszym spotkaniu na konto Białej Gwiazdy wpadną trzy – niezwykle ważne – punkty.

Arbitrem spotkania będzie Daniel Stefański (Bydgoszcz).

Dominik Budziński

Back to Top