Orkiestra Stolarczyka gra w najlepsze! Wisła – Górnik 3:0
Po niesamowitym meczu w Poznaniu, zakończonym efektownym zwycięstwem nad Lechem, apetyty przy Reymonta urosły do sporych rozmiarów. Sobotniego wieczora zdecydowanie zaspokoili je jednak piłkarze Wisły, którzy po kolejnym fantastycznym spotkaniu pokonali Górnika Zabrze 3:0.

Niespodziewanie to goście lepiej weszli w mecz, zamykając w pierwszych kilku minutach Wisłę na własnej połowie. Przyniosło to kilka rzutów rożnych oraz bardzo dobrą sytuację Igora Angulo, którego strzał głową dobrze obronił Lis.
W kolejnych minutach Wiślacy zaczęli dochodzić do głosu, czego efektem był niezły strzał Ondraska. Loska odbił futbolówkę, ale zarówno Czech jak i jego koledzy nie zdołali dojść do dobitki. W 18 minucie było już 1:0 dla Wisły. Kort zagrał długą piłkę na skrzydło do Pietrzaka, ten w trudnej sytuacji opanował piłkę, rozegrał ją jeszcze z Kostalem, a po chwili huknął pod poprzeczkę w krótki róg.
Bramka zdecydowanie oskrzydliła gospodarzy, którzy zaczęli panować na całej długości i szerokości boiska. Od trafienia Pietrzaka minęły ledwie cztery minuty, a już wynik uległ zmianie. Pojedynek na skrzydle znów wygrał Kostal, wpadł w pole karne i doskonale zagrał do Zdenka Ondraska. Aktualny lider klasyfikacji strzelców Lotto Ekstraklasy nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce – 2:0.
Gra Wisły wyglądała jak za starych, dobrych lat. Piłkarze grali efektownie, a co najważniejsze – w przeciwieństwie do meczów z początku sezonu – skutecznie. Dopiero przed przerwą do głosu doszli piłkarze Marcina Brosza. Fatalna strata Bashy mogła zakończyć się golem kontaktowym, ale sytuację uratował Marcin Wasilewski.
Tuż po przerwie Wisła prowadziła już 3:0. Rzut rożny krótko rozegrali Kort i Pietrzak. Drugi z wymienionych wycofał piłkę do nabiegającego Bashy, a ten plasowanym uderzeniem pokonał Tomasza Loskę. W 54 minucie w końcu mógł przełamać się nieskuteczny w tym sezonie Imaz, ale jego mocny strzał lewą nogą przeleciał kilka metrów nad poprzeczką.
Mecz nieco się uspokoił, a na murawie zameldowali się Małecki, Grabowski i Halilović. Ten ostatni mógł w 84 minucie dołożyć swoją cegiełkę do dorobku strzeleckiego Wisły, ale jego strzał świetnie obronił bramkarz Górnika. Do końca spotkania wynik już się nie zmienił, mimo kilku niezłych szans z obu stron.
Wisła po świetnej grze pokonała Górnika Zabrze 3:0 i umocniła się w górnej części tabeli Lotto Ekstraklasy.
Wisła Kraków – Górnik Zabrze 3:0
Bramki: Pietrzak 18, Ondrasek 22, Basha 49
Wisła: Lis – Pietrzak (Grabowski), Sadlok, Wasilewski, Bartkowski – Kostal (Małecki), Basha, Kort (Halilović), Imaz, Boguski – Ondrasek
Górnik: Loska – Gryszkiewicz, Bochniewicz, Suarez, Michalski – Ryczkowski (Nowak), Matuszek, Biedrzycki (Ambrosiewicz), Liszka (Smuga) – Angulo, Jimenez
Dominik Budziński