Strefa Wisły

Do Niecieczy po swoje

Czołowa ósemka na koniec rundy zasadniczej wyraźnie widnieje już na horyzoncie przed Wisłą. Jest już tak blisko, ale pamiętamy jak skończył lis w bajce Mickiewicza, który już był w ogródku, już witał się z gąską... Przed Wiślakami arcyważny mecz - wyjazd do Niecieczy, gdzie przyjdzie im zmierzyć się z tamtejszą Bruk-Bet Termalicą. Zwycięstwo może dać upragnioną ósemkę, strata punktów sprawi, że zrobi się gorąco. Początek spotkania w sobotę o godzinie 20:30.

10182015 033

 

Kto by pomyślał, że pojedynek ze Słoniami może okazać się tak istotny dla krakowskiej Wisły. A jednak, emocjonująca końcówka rundy zasadniczej, kiedy nadal można zdobyć wszystko i jeszcze więcej stracić sprawia, że sam szkoleniowiec Białej Gwiazdy na konferencji przedmeczowej tę rywalizację nazywa "prawdziwym finałem" i "kluczem do pierwszej ósemki". Niecieczanie depczą Wiśle po piętach, co więcej, wszystkie ekipy z miejsc 5-12, dla których wciąż wszystko się waży, tylko czyhają na potknięcie innych. Trzy punkty w tej kolejce przy korzystnych rozstrzygnięciach spotkań bezpośrednich rywali o górną połowę tabeli mogą dać Wiśle grupę mistrzowską już teraz. Ewentualna porażka bardzo nieprzyjemnie podgrzałaby atmosferę... Ale takich rozwiązań nawet nie bierzemy pod uwagę!

Mecz z Termalicą nadchodzi dla Wisły w bardzo sprzyjających okolicznościach. Trzeba sobie bowiem otwarcie powiedzieć, że najbliższy rywal podopiecznych trenera Kiko Ramireza jest obecnie w rozsypce. Okres dużo słabszych rezultatów na boisku, kryzys w zespole, a jako owoc tego, zwolnienie trenera Czesława Michniewicza - wszystko na papierze pozornie przemawia przeciwko niecieczanom. To są jednak takie chwile, kiedy trzeba być najczujniejszym i najbardziej bezwzględnym, podejmując tę drużynę. Drużynę, która nie ma nic do stracenia, która musi w końcu się przełamać, którą przejmuje "nowa miotła" - Marcin Węglewski, i która będzie gryźć trawę, by wydostać się z dołka. Zadanie Wiślaków może okazać się zatem trudniejsze, niż wydaje się na pierwszy rzut oka.

Słonie po 27 kolejkach znajdują się tuż za plecami Wisły Kraków, na 7. miejscu z dorobkiem 36 punktów. Różnica między nimi a atakującą górę tabeli 9. Wisłą Płock to zaledwie jedno oczko. Znacznie więcej mówi jednak o tej drużynie statystyka bardziej szczegółowa. Biorąc pod uwagę ostatnie 10 meczów, nie ma w Ekstraklasie słabszego zespołu. W tym roku piłkarze z Niecieczy nie zaznali jeszcze smaku zwycięstwa, wliczając w ich bilans nawet mecze towarzyskie! Ponadto, w przeciągu ostatnich 3,5 miesiąca zdołali oni strzelić rywalom zaledwie... 2 bramki. W ostatniej serii gier już pod wodzą nowego szkoleniowca udali się oni na wyjazd do Białegostoku, skąd wrócili z pustymi rękami po porażce 0:1 z tamtejszą Jagiellonią. Nie dzieje się dobrze w Niecieczy - ale to ostatnia rzecz, jaką byśmy się martwili!

Wiślacy mają do wykonania poważną robotę, ale od początku widać, że ten zespół nie boi się wyzwań. W minionej kolejce krakowianie mierzyli się z Lechem Poznań przy R22. Mecz ten zakończył się bezbramkowym remisem i pozwolił podtrzymać imponującą passę bez porażki przed własną publicznością, zatrzymując przy tym rozpędzonego Kolejorza. Wisła po 27 spotkaniach ma na swoim koncie 38 punktów, co przed tą kolejką dawało jej 6. pozycję w tabeli. To oznacza, że przewaga nad imienniczką z Płocka wynosi 3 punkty. Zwycięstwo z Bruk-Bet Termalicą pozwoli przeskoczyć Zagłębie Lubin i tym samym awansować na 5. lokatę. 

Rywalizacja pomiędzy Wisłą a Niecieczą sięga pięciu spotkań. Pierwsze z nich odbyło się na zasadzie sparingu w październiku 2012 roku - Wiślacy zwyciężyli wówczas na wyjeździe 3:1. Ogólny bilans wygląda obecnie następująco: 3 zwycięstwa Wisły, 2 remisy. Co ciekawe, oba te remisy miały miejsce na Stadionie Miejskim w Krakowie. Nie ma więc innej opcji, niż kolejny triumf w Niecieczy! W rundzie jesiennej pojedynek obu klubów zakończył się wygraną Wisły 2:0 po dwóch bramkach Zdenka Ondraska. Za to ostatnia wyprawa na wieś zaowocowała wygraną Białej Gwiazdy 4:2.

Sytuacja kadrowa jest dla obu menedżerów niezwykle komfortowa. W obozie Kiko Ramireza po ostatnim spotkaniu z Lechem pojawiły się wątpliwości co do stanu zdrowia Tomka Cywki, Krzyśka Mączyńskiego i Maćka Sadloka. Jak jednak uspokaja sam Hiszpan, wszyscy trzej są normalnie w kadrze meczowej. Na pytanie o dobrze prezentującego się w sparingach nowo przybyłego do klubu Evera Valencii trener Wisły odpowiada - "To nie czas na eksperymenty", co oznacza, że skrzydłowy chyba jeszcze będzie musiał poczekać na swoją szansę. Jedynym wciąż nieobecnym zawodnikiem pozostaje Rafał Pietrzak. Trener Węglewski jest w jeszcze lepszym położeniu - w jego zespole żaden z piłkarzy nie zgłasza niedyspozycji, dlatego może on wybierać z pełnej gamy.

Wisła Kraków udaje się do Niecieczy i musi po prostu wpaść tam jak po swoje. Pogrążona w kryzysie Bruk-Bet Termalica może okazać się rywalem niezwykle niewygodnym, szczególnie zważywszy na ich defensywny styl gry, ale trzy punkty w tej rywalizacji to czysty obowiązek Wiślaków. A zatem - do boju, Wisło! Nie zawiedź nas i wygraj mecz!

Back to Top