W pogoni za punktami
Ciężkie życie mają Wiślacy w tegorocznych rozgrywkach grupy mistrzowskiej. Pocieszające jest to, że wcale nie są temu winni, a to dobry prognostyk na przyszły sezon. Nie można jednak stawiać kreski na pozostałych trzech meczach. Obowiązkiem Białej Gwiazdy jest, mimo wszystko, powalczyć o jak najwyższą lokatę w tabeli, a to mogą zapewnić tylko zwycięstwa. Pierwszą okazją na przełamanie nieszczęśliwej passy już dziś. Do Krakowa przyjeżdżają piłkarze Pogoni Szczecin - początek spotkania na stadionie przy R22 o godzinie 20:30.

Bez presji do Białegostoku
Balonik pękł - w tym sezonie Wiśle nie uda się załapać do eliminacji europejskich pucharów, szanse na to pozostają już praktycznie wyłącznie matematyczne. Czy jednak jako Wiślacy mamy się czym smucić? Kto by się spodziewał, że po fatalnej jesieni przyjdzie nam walczyć w grupie mistrzowskiej o najwyższe lokaty? W tych ostatnich kolejkach sezonu zadaniem Białej Gwiazdy - zarówno jej kibiców, jak i zawodników - jest teraz przede wszystkim wykrzesać z siebie jeszcze trochę motywacji, cieszyć się tym, co jest i oczywiście powalczyć o wykręcenie jak najlepszego wyniku. Pierwsza okazja do zagrania fajnego meczu bez wielkiej presji już w sobotę. Naprzeciwko Wiślaków nie byle kto, bo sam lider Ekstraklasy - Jagiellonia. Pierwszy gwizdek pojedynku w Białymstoku już o godzinie 15:30.

Głowacki przedłużył kontrakt!
Kapitan "Białej Gwiazdy" Arkadiusz Głowacki przedłużył umowę! Obrońca będzie grał w Wiśle przynajmniej do czerwca 2018 roku. 
Zmiennicy najlepsi z Lechią [OCENY]
Wisła przegrała z Lechią i raczej straciła już szansę na europejskie puchary. Gra Krakowian ożywiła się dopiero po wejściu Jakuba Bartosza i Mateusza Zachary.
Nie tak miało być. Wisła przegrywa z Lechią
Gol Lukasa Haraslina zadecydował o zwycięstwie Lechii nad Wisłą. Podopieczni Kiko Ramireza obudzili się dopiero po stracie bramki, ale nie zdołali odwrócić losów meczu. Od 50 minuty Biała Gwiazda grała w dziesiątkę, po drugiej żółtej kartce dla Tomasza Cywki. 
Wóz albo przewóz - z Lechią jak o życie!
Za nami dopiero pierwsza seria gier w grupie mistrzowskiej, a już podział tabeli na połowę - czwórkę prowadzącą i czwórkę goniącą - zrobił się mocno wyraźny. Naprawdę niewiele zabrakło, by urwać w zeszłym tygodniu Legii komplet punktów, ale to już jest historia. Przed nami kolejne spotkanie, a jego waga znów jest ogromna. Od jego wyniku zależy bowiem, czy Wisła będzie jeszcze w kontakcie z przodującym w lidze kwartetem, czy będzie musiała się zadowolić walką o piątą lokatę. Na bój o być albo nie być do Krakowa przyjeżdża Lechia Gdańsk. Początek meczu w sobotę o godzinie 20:30 przy R22.



